Gdybym tylko mógł, gdyby wolno mi było po powrocie wszystko Pani opowiedzieć!. Ale, ach, te żelazne obręcze, które uciskają mi serce z każdym dniem mocniej, tak, że w końcu nic nie będzie mogło przez nie przeniknąć! Tyle tylko mogę powiedzieć, że im wyższy świat, tym obrzydliwsza staje się farsa, i przysięgam, że żadna nieprzyzwoitość, żadna głupota czy błazeństwo nie są tak plugawe, jak mieszanina ludzkich charakterów. Wielbię bogów, ale czuję w sobie jednocześnie dość męstwa, by zaprzysiąc im wieczną nienawiść, jeśli będą obchodzili się z nami jak ludzie – na ich obraz i podobieństwo. G
Berlin 19 maja 1778 – J.W Goethe do Charlotte von Stein
Z wczorajszego zebrania ze Wspólnotą Mieszkaniową niewiele wynikło. Teraz trzeba czekać na wyrok Samorządowego Komitetu Odwoławczego.
Powoli wracają warszawiacy z wakacji, zaczynają do nas, do teatru, przychodzić po bilety. Sezon zaczyna się za dwa tygodnie a ja w sobotę oddalam się w stronę Toskanii. Mam dosyć, ledwo żyję, a czeka mnie kolejny rok na pointach. Jutro pierwsza próba 3 sióstr.
Dobrego dnia.