08
Marzec
2002
06:22

dziennik 2002-03-08 06:22:00

8 marca 2002, piątek, 06:22

Beaty, Jana, Wincentego – Wszystkiego dobrego.

Beata – Jest skryta i niechętnie pokazuje uczucia. Lubi manipulować innymi i mieć władzę. Dobra przyjaciółka – lojalna i wierna. Lubiąca sprawiać innym przyjemność. Na pewno jest świetną koleżanką, ale co to za cholera tak w ogóle! Po cichu wybuchająca bomba!
Znam jedną Beatę, co sama wychowuje pięcioro dzieci, z czego dwójka jest z domu dziecka, a jak już były, to jej mąż sobie poszedł. Stracił ideały – jak jej tłumaczył – i się zakochał. Jest naprawdę świetną kobietą. I – wbrew książce z opisem imienia Beata – pokazuje uczucia w każdym momencie, naprawdę, i nie kłamie z tymi uczuciami, nie zawsze jest przyjemnie. No, ale ona mieszka we Włoszech i może dlatego jest bardziej otwarta.

Janie, Janie, mój ukochany Janie. Twoje imieniny są ciągle, no ale te dla mnie najważniejsze – w czerwcu, w Wianki.

Wincenty, nie ma łatwo. Ale sobie poradzi. Wicek? Wołają Wicek? No trudno.

Moje Drogie Kobiety. Ja wiem, nienawidzicie tego święta, ale nie ma innego lepszego, więc w tym dniu, mimo wszystkich uprzedzeń do niego, składam Wam najserdeczniejsze życzenia wszystkiego lżejszego, mniej męczącego, przyjemniejszego, tańszego, wymarzonego, niespodziewanie milszego niż myślałyście itd. itd. Wielu zaś z Was, zwycięskiego slalomu między mężczyznami. A innym, aby Wasi mężczyźni byli godni szacunku i Waszego uwielbienia. Wszystkiego dobrego. Pocałunków i uśmiechów Waszych dzieci, i puchu, angory, bitej piany, szampana, koronek, czułości, słodyczy ptasiego mleka. Oraz jakiegoś silnego do dźwigania ciężarów. A także nieustającej pamięci, że kobieta może być okropna, i trzeba się starać, żeby nie była.

Egoiści są wszędzie, jednym słowem nie są rzadkością. Ale egoista bez władzy, bez większych możliwości, to drobiazg dla ogółu, dręczy ewentualnie jakąś kobietę, a może jeszcze ze dwoje swoich dzieci. Ale samotny egoista z władzą to koszmar. A jeszcze gorszy jest samotny egoista z kompleksami i władzą! Nie życzę takiego szefa! O nie! Kompleksy powodują zaćmienia mózgu, zacięcia się, brak kontaktu, brak normalnej możliwości porozumienia się czy rozmowy, zniknięcie całkowite rozsądku. Boże! Daj nam jako szefów, czy partnerów życiowych, ludzi zadowolonych z siebie, bez uprzedzeń, kompleksów i prowincjonalizmów. Człowiek uważający się za wartościowego jest dobrym partnerem, umie ustąpić, porozmawiać i nawet na moment zrozumieć czyjeś racje. Z egoistą kompleksiarzem w ogóle nie ma szans.

Nie powiem Wam, dlaczego to wszystko napisałam. O, nie!

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.