19
Lipiec
2006
07:50

dziennik 2006-07-19 07:50:00

 

Tej nocy namarzyłem się mniemało, namyślałem o Tobie, myślę i teraz bez chwili przerwy. A może ty w tej chwili także myślisz o mnie? Jestem spokojny, myślę o tobie a przez Ciebie o wszystkim, i wszystko mi dzięki Tobie na nowo drogie. Teraz jestem szczęśliwy.

25 marca 1776 – J.W Goethe do Charlotte von Stein

 

Słowa. Jak wielkie mają znaczenie. Jaką nieprawdopodobną siłę. Słowem można zabić i uszczęśliwić, zmienić życie i psychikę. Ludzie mówią – słowa nic nie kosztują – mówiącego, choć i to nie prawda, czasem słowo wypowiedziane nieopatrznie może zadręczyć, zniszczyć związek, szczęście, karierę. Żałuje się raz nieopatrznie wypowiedzianego słowa, czasem całe życie. Mówi się – milczenie jest złotem – tak, wielu przypadkach i sytuacjach, choć ten kto odważa się mówisz często zwycięża wszystko, ten kto umie mówić słowa miłości, przywiązania, słowa szacunku i uczuć, ma wielką siłę w ręku. Niewyobrażalną. Tym bardziej że większość ludzi nie potrafi, wstydzi się, boi się być odrzuconym, wydać śmiesznym, odsłonić na szyderstwo i wyśmianie, wielu uważa że mówić takie słowa to okazać słabość – nic błędniejszego. Ludzie mówią też – słowa raz wypowiedzianego nie cofniesz – i to prawda, jeśli boli to się je boleśnie pamięta a pamięć często pielęgnuje ten ból. Żadne zapewnienia, że są nieprawdziwe, że pochopne wypowiedziane, w afekcie czy nieopatrznie nie pomagają. Słowo potrafi tak boleć, jak żadna rana. Czy da się odwołać słowo? Rzadko. Raczej zapamiętuje się je i im wierzy zdumiewająco silnie i długo. Mężczyźni złotouści, przywiązują do siebie kobiety wbrew czynom, wbrew logice. Ale też określa się ludzi według wagi ich słow.

– U niego słowo nic nie znaczy.

– Mówi, co mu ślina na język przyniesie.

– Za jego słowo ręczę.

– Honor i słowo to u niego jedno.

– Słowo poprzedza u niego czyn.

– Jego słowa tanie.

Słowa a czyny- słowa a honor- to wielkie tematy. Dziś ekspoze premiera, kolejne obietnice kolejnego premiera i kolejnego rządu w Nowej Polsce, Polsce po 1989 roku, bo to ważne. Która to Rzeczpospolita to mniej ważne, to sprawa nazewnictwa.

Słowa. Ja wciąż pamiętam ekspoze premiera Tadeusza Mazowieckiego. Wtedy uspokoiłam się, zajęłam sobą i swoim życiem, życiem mojej rodziny, opieką i wychowaniem nowonarodzonego synka, postanowiłam, że przyjdzie na świat następny syn. Poczułam się po tym przemówieniu, po Jego przysiędze na konstytucję, bezpiecznie.

Hamlet nie miał racji – słowa nie są bez znaczenia.

Uważajcie na słowa. Uważajcie.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.