Ostatni dzień zdjęciowy do „Małych zbrodni małżeńskich” Nie wiem co nam wyszło. Lekka nerwica, lub jak napisała Agnieszka Osiecka – na razie nerwica w granicach normy, w związku z teatrem też zresztą. Zresztą większość nas w ekipie jest chorych, już wszyscy bierzemy lekarstwa, mamy nadzieję że to nie jest ptasia grypa, ale kończymy pokonani niemocą. Pierwszy był chory Janek Frycz, a ja się z Nim całuję w każdej scenie, ale mój organizm akurat wciąż walczy i się nie daje. Wszyscy patrzą na mnie zdumieni, a ja tłumaczę że nie dałam organizmowi pozwolenia na chorobę więc nie ma odwagi mieć słabości. Podobno jestem cyborgiem a nie człowiekiem. Tak twierdzą.
Problemami teatru zajmę się od jutra, na razie jest tam lekki „dym” bo ludzie nie kupują biletów na koncert 2 kwietnia, koncert poświęcony pamięci Jana Pawła II. A tak mi zależy na tym koncercie. Ma to być miły cieply wieczór z udziałem między innymi Jurka Radziwiłowicza i moim. Ciekawe dlaczego nie budzi ten koncert entuzjazmu? Od dziś też mają być na stronie internetowej teatru www.teatrpolonia.pl do pobrania pliki MP3 z podkładami muzycznymi do pierwszego „Karaoke” Magdy Umer, planowanego w naszym teatrze 10 kwietnia. No ciekawe.
Dobrego dnia.