Wróciłam dziś z NY. Grałam tam „Ucho, gardło…”.
Padam, zabieram Was tylko na wycieczkę ze mną, na spacer po Manhattanie. Dobranoc. Zdjęcia nie wklejają mi się w kolejności więc wyszedł groch z kapustą, ale może to lepiej… takie ot impresje… a zdjęcia ze Strefy Zero nie wyszły w ogóle, bo byłam tam nocą, nocą, ciemną nocą….
Ale tu się dużo zmieniło przez te cztery dni! Po prostu odwrócić się nie można na moment bo jak się znów odkręcisz, wszystko inne….
Dobranoc.