SZTUKA LEKARSKA LECZY CHOROBY CIAŁA, A MĄDROŚĆ WYZWALA DUSZĘ OD NAMIĘTNOŚĆI. Demokryt.
Wczoraj dzwoni do mnie pewien dyrektor opery:
– Czy ty widziałaś ostatnio Pavarottiego? Śpiewał na jakimś boisku?!
– Tak, na uroczystości otwarcia Igrzysk Olimpijskich.
– Na boisku! Co to za czasy!
Dobrego dnia. Nie odzywam się, bo nie nam siły i nie bardzo wesołe myśli, a nie chce Was dołować swoimi refleksjami. Najmilej jest jak zwykle na scenie. A już niedługo premiera spektaklu Kasi Figury i Małgosi Szumowskiej w naszym teatrze. W próbach także już tuż przed premierą Przemek Wojcieszek z „Darkroomem” i piątką aktorów. Myślę o nich wszystkich z wdzięcznością i czułością. Cieszę się bardzo i zapraszam, a ja przy okazji mam nadzieję w związku z tym na moment wytchnienia jak zaczną grać.
Dobrego dnia.
I jeszcze lekko obsceniczna, ale za to zabawna historyjka z kulis teatralnych z jednego z teatrów. Aktorzy siedzą za kulisami czekając na wejście na scenę. Cisza. Nagle na telefonie jednej z aktorek ma wyświetlaczu pojawia się wiadomość tekstowa: „W domu, w którym robi się loda panuje miłość i zgoda”. Aktorka oburzona i speszona pokazuje wiadomość kolegom przysięgając, że nie ma pojęcia, od kogo ją dostała. Na co jeden z kolegów pyta szeptam: A czy u ciebie w domu panuje miłość i zgoda czy prawo i sprawiedliwość? Ta, bez namysłu, także szeptem rzuca: – Unia wolności. Na co z boku siedzący stary aktor filozoficznie po przerwie i z ciężkim westchnieniem: – A u mnie platforma obywatelska.
No i dobrego dnia raz jeszcze.