Moi Drodzy, oto nowa akcja w poczcie internetowej. Znalazłam list, który zamieszczam poniżej i ja, w mojej osobistej poczcie. Odsyłam go do Was także, bo przypadła mi do gustu ta „akcja” u przeciwieństwie do tej, szalejącej ostatnio, a dotyczącej 200 dni od śmierci Papieża.
Serdecznie pozdrawiam. Ostatnio miałam problemy z moim laptopem a nie miałam czasu się nim zająć jak wieloma pilnymi sprawami osobistymi ostatnio. A Wy jesteście jednak moją sprawą „osobistą” wobec spraw Teatru POLONIA i jego problemów.
Wyjeżdzam do Łodzi, nie wiem czy będę miała sposobność się odezwać. W Teatrze dziś znakomity koncert Urszuli Dudziak, a jutro Mikołajki Jazzowe dla dzieci, i bardzo, bardzo żałuję, że mnie nie będzie, szczególnie przywitanie pierwszej widwni złożonej z dzieci byłoby dla mnie radością. Trudno.
Od wtorku „Stefcia Ćwiek w szponach życia”… Stefcia, Stefcia, Stefcia… bawcie się z nią dobrze, Ci z Was, ktorzy wybiorą się na to do naszego teatru, bawcie się z aktorami grającemi w tym spektaklu, ja prosto z Łodzi właściwie uciekam na chwilę do Londynu, muszę obejrzeć jeden spektakl w teatrze i porozmawiać z autorem tekstu. Od piątku jestem na nartach, ale do tego czasu mam nadzieję jeszcze się odezwę.
Dobrych dni.
Pozdrawiam autorkę poniższych słow lub autora bo i tak być może. Ale Papieża i listy i SMS na Jego temat przynoszące niby szczęście zostawcie w spokoju. Nie przystoi.
Gdy byłam młodsza ważyłam parę kilo mniej. Nie potrzebowalam wciagac brzucha, gdy mialam na sobie obcisla sukienke.
Dzisiaj jestem juz starsza i moje cialo sie wyzwolilo. Istnieje pewna forma elastycznego komfortu, tam gdzie kiedys byla talia.
Wloskie buty musza byc wieksze o dwa numery, zebym w ogóle mogla wsadzic je na nogi, a krok w rajstopach zbyt czesto znajduje sie na poziomie kolan. Zrozumialam jednak, ze nie ma znaczenia, jesli cos złego się przydarzy albo jak czarny jest dzisiejszy dzien: Zycie idzie dalej i jutro bedzie lepiej.
Zrozumialam, ze o czlowieku duzo swiadczy jak sobie radzi z tymi 3 rzeczami:
1. Deszczowy dzien
2. Zagubiony bagaz
3. Splatane lancuchy z lampkami na choinke
Zrozumialam, ze obojetnie, jaki ma się stosunek, do rodzicow i tak teskni sie za nimi, gdy juz ich nie bedzie.
Zrozumialam, ze zarabiac dobre pieniadze i móc sobie pozwolic na wiele rzeczy to nie to samo, co miec dobre zycie
Zrozumialam, ze zycie daje czasami jeszcze jedna szanse.
Zrozumialam, ze przez zycie nie mozna przejsc z rekawica baseballowa na obu rekach. Czasem trzeba tez wyrzucic pilke.
Zrozumialam, ze jesli cos postanowie gleboko z serca to najczesciej jest to wlasciwa decyzja.
Nauczylam sie, ze jesli sama jestem zraniona to nie znaczy, ze moge ranic innych.
Nauczylam sie, ze kazdego dnia nalezy wyciagnac reke do kogos. Kazdy potrzebuje serdecznej mysli przyjaznego klepniecia po plecach.
Zrozumialam, ze musze sie jeszcze duzo nauczyc.
Zrozumialam, ze ludzie zapomna co im powiedzialam albo uczynilam, ale nigdy nie zapomna uczuc, jakie w nich wzbudzilam.
Wyslij ten list dzis do 5 fantastycznych kobiet i na pewno wydarzy się sie cos przyjemnego…. Powiesz przynajmniej innej kobiecie, ze uwazasz, ze ona jest
fantastyczna i byc moze sprawisz, ze sie usmiechnie. Jesli tego nie zrobisz…. twoj blyskawiczny zamek sie zepsuje, rajstopy opadna do stop, a wloskie buty beda Cie uciskac 🙂
MÓWIE CI… JESTES FANTASTYCZNA! 😉