NIC NIE JAWI SIĘ NAM TAKIM JAKIM JEST, LECZ TYLKO PODŁUG MNIEMANIA . Demokryt
Moi Drodzy, chciałam się pochwalić niezwykłym wyróżnieniem jakie mnie spotkało. Pani Małgorzata Lorentowicz, umierając, zapisała mi w spadku broszkę. Niezwykłą broszkę otoczoną legendą mówiącą, że należała ona kiedyś do Heleny Modrzejewskiej, a później była rodzajem talizmanu dla aktorek.
…
Dla Krystyny Jandy przeznaczam „hipotetyczną” broszkę Heleny Modrzejewskiej, która do momentu rozstrzelania aktorki Aliny Halskiej Drabikowej, żony scenografa Drabika należała do niej. Broszka ta „grała” w wielu sztukach teatralnych przed wojną. Między innymi w „Fantazymie” z Osterwą i Teatrze Narodowym przy sukni Dyjany, w ”Warszawiance” przy sukni Marii. Po wojnie w „Mężu i żonie” w reż. Horzycy przy sukni Elwiry, w filmowej wersji „Wesela” w reż. Andrzeja Wajdy zdobiła suknię Radczyni i w wielu innych rolach w moim wykonaniu.
Janina Małgorzata z Damięckich Lorentowicz-Janczar
Aktorka, żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego w zgr. Kapt. „Kryski”, odznaczona Krzyżem Walecznych, Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta, Warszawskim Krzyżem Powstańczym. Krzyżem Armii Krajowej. Złotą Honorowa Odznaką Zasłużonych dla Warszawy i odznaką Zasłużonego Działacza Kultury.
Czuję się wielce wyróżniona, będę dbała i pielęgnowała tę pamiątkę zawsze, a w momencie mojej śmierci zobowiązuję się przekazać tę broszkę, ten talizman kilku pokoleń aktorek, innej aktorce, którą obdarzę zaufaniem. Jest to jeden z najpiękniejszych prezentów i dowodów uznania, jakiego doznałam w życiu. Bardzo za to śp. Pani Małgorzacie Lorentowicz dziękuję.
PS . Na prośbę czytelników tego dziennika przypominam, że repertuar teatru POLONIA na grudzień, styczeń, luty i marzec, jest publikowany i uaktualniany na stronie internetowej teatru www.teatrpolonia.pl pod przyciskiem repertuar
Dobrego dnia