A ja bardzo zabiegana i zajęta, do tego gram „Małą Steinberg ” w Teatrze Studio, a w Polonii „Stefcia Ćwiek w szponach życia” i tak jest pierwszy raz, że ja gram gdzie indziej i mnie tam nie ma. Ale mam dla Was taki cudny teatralny żarcik, pozdrowienia i życzenia dobrego dnia. Tupiecie, że nie piszę dziennika, a ja się staram ale czasami już naprawdę nie wychodzi…
Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba…
Ubrali się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową. Ustawili się
po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia: „Tristan i
Izolda. Dwa poproszę…”. Kowalski jest następny: „Zygmunt i Regina.
Dla nas też dwa…”
Dobrego dnia.