15
Wrzesień
2005
06:25

dziennik 2005-09-15 06:25:00

 

O TYLE BARDZIEJ NALEŻY PRZENOSIĆ NAWET UBÓSTWO W DEMOKRACJI NAD TAK ZWANE SZCZĘŚCIE U WŁADCÓW, O ILE WOLNOŚĆ NAD NIEWOLNICTWO. Demokryt z Abdery.

 

DEMOKRYT z Abdery ( ok. 460 – ok. 370 p.n.e.) – Twórca atomizmu. Za początek wszystkiego uważał odwieczna materie, złożona z atomów i próżni (materializm). Uważany był za ateistę, negującego nadprzyrodzoność i sprowadzającego byt do natury (naturalizm). Źródłem poznania jest doświadczenie, wiedza zmysłowa. Zdobył przydomek „uśmiechniętego filozofa”. Pogodnego myśliciela. Podczas długiego bogatego życia wiele podróżował. Twierdził, że życie jest niezgłębiona tajemnica. Wierzył w odwieczność oraz celowość praw natury, w determinizm. Jego etyka była inspirująca dla niejednego myśliciela nowożytności. Marek Niechwiej „Historia filozofii w sentencjach”.

Powinnam zacząć pisać zwyczajny dziennik tego, co się wydarza, co robię, godzina po godzinie, bo moje życie stało się razem z tym projektem, tą budową, początkami teatru, rodzącą się administracją i biurem, pierwszymi próbami, pierwszymi tytułami, przygotowaniem do pierwszych premier, problemami artystycznymi, ludzkimi, organizacyjnymi i każdymi innymi, moim zdaniem, wszystko to jest nie do uwierzenia, jak to się staje wszystko, jakim trybem i jakimi drogami. Ja mam zawrót głowy, kilkanaście razy na dzień i myślę, że śnię. Dla mnie to wszystko rzeczy niewyobrażalne, godne opisu, a dla każdego podobno, kto zakładał firmę, tworzył cokolwiek, to banał, codzienność, nuda, nic niezwykłego, wzruszają ramionami i mówią – tak jest wszędzie, tak jest zawsze, tak musi być, to norma, pani jest egzaltowana, no i artystka, wiadomo, ze wszystkiego zrobi pani temat, nada każdej sprawie dramaturgię, a to zwykła, szara codzienność. Oj proszę pani! Jeśli panią tak wszystko dziwi, to pani jeszcze mało widziała….Nie zacznę, więc pisać dziennika zdarzeń a raczej zdziwień.

Pierwsza premiera w holu teatru, ma się teoretycznie odbyć 28 października. Premiera na budowie. Do zwariowania. No zobaczymy.

Ja na razie jadę na festiwal do Gdyni, dziś w południe projekcja filmu pana Andrzeja Barańskiego, teraz ma on tytuł nie „Miron i Jadwiga” a „Parę osób, mały czas”. Filmu nie widziałam, dziś z przyjemnością siądę w południe na sali kinowej i sobie go obejrzę. Zwyczajnie, bo to jest moja codzienność A jutro sobie obejrzę „Wróżby kumaka”, których też jeszcze nie widziałam po skończeniu, i to będzie jak dawniej, to jest mój dzień powszedni, mój spokój i moja norma. Odjeżdżam od tego szaleństwa, jakim jest – polska budowo-remont-adaptacja i cała towarzysząca temu atmosfera.

Jadę na festiwal do Gdyni a potem na premierę „Kumaka” do Niemiec – odpocząć.

A dla Was dobrego czasu.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.