28
Sierpień
2005
06:17

dziennik 2005-08-28 06:17:00

 

WIĘKSZY POŻYTEK Z OSŁA NIŻ Z GŁUPCA. LEPIEJ OSŁA POGNAĆ NIŻ Z GŁUPCEM DYSKUTOWAĆ. Sokrates z Aten

 

Przebieg strajku okupacyjnego

w Stoczni Gdańskiej im. Lenina

w dniach 14-31 sierpnia 1980 roku

28 sierpnia (czwartek)

8,40: Przed stoczniową bramą nie ma nikogo.

8,55: Zaczynają schodzić się dziennikarze. Są przedstawiciele największych agencji światowych: Reutera, UPI, AFP, AP, DPA. Są nawet przedstawiciele chińskiej agencji Sinhua. Dziennikarze z: „The New York Times”, „Stern”, „Le Mond”, „Newsweek”, „L’Humanite”, „Le Figaro”, „Paris Match”, „Observer”, „The Sundy Times”, „Nouvelle Observateur”, nie brak także polskich z „Czasu”, „Literatury”, „Polityki”, „Kultury”, „Trybuny Ludu”, „Głosu Wybrzeża”, „Życia Warszawy”, „Kuriera Polskiego”, „Prawa i Życia” i innych. .

9,05: Komunikat: O 9,30 w małej salce BHP zebranie Komitetu Strajkowego Stoczni Gdańskiej, Prezydium MKS-u i ekspertów.

10,00: Rozchodzi się informacja, że telewizja w tym samym czasie nadaje dwa różne Dzienniki. W „Dzienniku Bałtyckim” ukazuje się odredakcyjny komentarz: a w nim m.in.: „nie ma na świecie organizacji pracowniczych nie związanych z określonym ruchem politycznym, z ideologią, z nośnikiem tej ideologii – partią polityczną”. Te i inne stwierdzenia w tym tekście wywołują wśród delegatów duże rozdrażnienie.

10,05: Wystąpienie księdza ze Zbroszy Dużej. Chłopi z tej wsi popierają strajk rzetelną pracą, przekazują na rzecz MKS-u 12 tys. zł. Ksiądz oznajmia też, że rozpoczyna głodówkę jako wyraz solidarności ze strajkiem i przeciw ustawie o przerywaniu ciąży. Kończy stwierdzeniem: „szczęść wam Boże za waszą walkę”.

10,22: „Dalmor” przekazuje 15 347 zł i 10 gr na MKS. Za zgodą dyrektora wszystkie statki zostały powiadomione drogą radiową o wezwaniu do solidarności ze strajkującymi.

10,35: Przez megafony płynie apel o wzmocnienie czujności na bramie, ponieważ na teren Stoczni przenikają „niepożądane elementy”.

10,50: Komunikat MKS-u na temat środowych rozmów: Rozmowy mają być kontynuowane po przygotowaniu przez MKS swoich propozycji. Prace na ten temat trwają od wieczora poprzedniego dnia.

11,00: W małej sali BHP rozpoczyna się trzecia tura rozmów na najwyższym szczeblu. Komisja porządkowa wpuszcza na pięć minut fotoreporterów. Rozpoczyna się dyskusja na temat wolności słowa.

Wicepremier Jagielski przedstawia zakres jej konstytucyjnych gwarancji.

A. Gwiazda mówi o księdze zapisów cenzury jako o rzeczywistym obrazie zakłamania, proponuje, by jasno i jawnie określić, o czym wolno pisać a o czym nie wolno.

Tadeusz Fiszbach mówi, że cenzura jest pochodną systemu i stylu rządzenia, stąd trudno ją omawiać w oderwaniu od całego procesu demokratyzacji… kontrola sądowa nad administracją może objąć również cenzurę… charakter i przebieg strajku nie był na początku jasny – czemu trudno się dziwić – i stąd mogła wynikać powściągliwość relacji w prasie i telewizji. Co do Pyki, to został on zmieniony, jako przewodniczący delegacji rządowej na wniosek wojewódzkiej instancji partyjnej.

Lech Bądkowski odczytuje fragmenty z przemówień W. Gomułki z 1956 roku na temat konieczności głębokich zmian w polityce partii. Mówi, że w Polsce istnieje cykliczność powtarzania się tych samych zjawisk negatywnych. Strajkujących interesuje pełnia praw obywatelskich i to nie tylko na Wybrzeżu. „Sprawą zasadniczą jest zgodność ustaw z konstytucją. Bez tego konstytucja jest martwym aktem”.

Następnie dyskutowano sprawę ostatnich aresztowań.

A. Gwiazda mówi o studentach relegowanych z uczelni w 1968 r. Wspomina też o pracownikach Stoczni Gdańskiej, zwolnionych z pracy po 1970 r. „Panie premierze, to jest zasadnicza sprawa, czy ustrój nasz będzie określany jako demokratyczny, czy jako policyjny?… Jakie są gwarancje, że takie rzeczy nie będą się powtarzały? W społeczeństwie istnieje strach nawet przed zabraniem głosu. I to musimy zlikwidować.”

Ktoś inny wtrąca: W wojsku i milicji dyskryminuje się ludzi wierzących. Moją żonę, lekarkę, zwolniono z pracy, gdy syn poszedł do seminarium duchownego. Jak można tak krzywdzić ludzi? To nie jest sposób na zjednoczenie społeczeństwa. Sami dzielicie społeczeństwo na „my” i „oni”. Czy słowo rodacy nie obejmuje wszystkich?

M. Jagielski: Mój stosunek do sprawy wiary już przedstawiłem. Popatrzcie co jest w każdą niedzielę w kościołach. Idą do nich setki tysięcy ludzi, nawet partyjni. Ja nie neguję poszczególnych, konkretnych przykładów naruszania prawa, ale jeśli są takie fakty naruszania praworządności, to winnych należy pociągać do odpowiedzialności.

A. Gwiazda: A kto będzie ich pociągać? Pan premier proponuje rewizję wyroków? A kto nam da gwarancję, że sądy odwoławcze będą lepsze?

W. Gruszecki: Nie można się dziwić, że tylu ludzi wypowiadało się na temat aktów niepraworządności. Komisja Rządowa nie może zasłaniać się swą niewiedzą. My mówimy prawdę i chcemy, aby takie rzeczy się nie powtarzały.

W odpowiedzi wicepremier powołuje się na tekst homilii kardynała Wyszyńskiego i wzywa strajkujących, by ją przemyśleli. W chwilę później do prezydium MKS-u wpływa oświadczenie biura prasowego episkopatu, że przemówienie prymasa zostało ocenzurowane, nie było autoryzowane i zostało wykorzystane przez telewizję bez zgody autora. Na sali konsternacja.

Wałęsa: Proponuję zrobić przerwę i wyjaśnić całą sprawę. Myślę, że dziś możemy podpisać punkty 3 i 4. Omówiliśmy wcześniej punkt 2. Potem wrócimy do punktu l i też go podpiszemy.

Jagielski: Proponuję kontynuować. Muszę się porozumieć z Warszawą i wyjaśnię co było z tym tekstem Wyszyńskiego.

Nigdy nie negocjowałem o sprawach Polski przy dziennikarzach zagranicznych. Proponuje usunąć tych dziennikarzy. Proponuje spotkać się za 2-3 godziny.

Prezydium MKS-u jest jednak za tym, by dziennikarze ci zostali. Jak dotąd opinia publiczna właśnie dzięki nim dowiadywała się o wydarzeniach w Gdańsku i przebiegu rokowań z Komisją Rządową.

12,53: Zakończenie rozmów.

13,07: Wałęsa przemawia przy bramie: paraliż nie jest nam potrzebny. Niech cała Polska pracuje, załatwimy tak, jak powiedzieliśmy w pierwszym dniu. Załatwimy wszystko wspólnie. Położyłem swoją głowę na szalę, ale pamiętajcie o moich dzieciach. Mam całą kupę dzieci, aż sześć. Hip, hip, hura, niech żyje Leszek! Ogromne oklaski.

13,15: W dużej sali BHP rozpoczyna się występ artystów Teatru Wybrzeże. W holu rozdawany jest komunikat prezydium MKS-u, dotyczący środowych rozmów w grupach roboczych.

17,00: Komunikat: dziękujemy delegacji z „Unimoru” za wzmacniacze, części zamienne i człowieka o imieniu Rysiek.

W małej sali BHP grupa ekspertów omawia z Wałęsą, Bądkowskim i Gruszeckim taktykę kolejnej tury rozmów’.

17,10: Oczekiwanie. Nie ma żadnej wiadomości na temat terminu rozpoczęcia rozmów. Radiowęzeł serwuje anegdoty: Wiadomość telefoniczna: Wałęsa chodzi po Stoczni i pyka – Pyka chodzi po Warszawie i się wałęsa.

18,00: W małej sali pełna gotowość. Są członkowie Prezydium, eksperci. Przygotowano też dwie skrzynki z wodą sodową. Wszyscy oczekują w napięciu na przybycie delegacji. Odbywają się próby techniczne mikrofonu. Ekipy telewizyjne sprawdzają gotowość sprzętu.

Radiowęzeł podaje komunikat: Nie palmy na obu salach, zróbmy strajk papierosowy.

Do Stoczni przybywa wojewoda Kołodziejski, nie pokazuje się jednak na żadnej z głównych sal. Nadal nic nie wiadomo na temat wznowienia rozmów.

18,20: Komunikat: we Wrocławiu strajkują już 43 zakłady. Wysłano delegatów tamtejszego MKS-u do Gdańska, ale jeszcze nie dotarli. Postulaty takie same jak w Gdańsku. Zakończenie strajku uzależniają od decyzji gdańskiego MKS-u.

18,37: Radiowęzeł podaje komunikat: W związku z tym, że Komisja Rządowa nie opracowała konkretnych propozycji dotyczących wolnych związków zawodowych, obrady plenarne na temat innych punktów zostają odłożone do czasu załatwienia punktu l-ego. Komisja Rządowa musi uzgodnić tę sprawę z władzami centralnymi. Prawdopodobnie jeszcze dziś grupy robocze podejmą rozmowy. Dla uspokojenia delegatów jeden z członków Prezydium dodaje: grupa robocza nie ma wpływu na decyzje.

18,41: Wałęsa: My przedstawiamy propozycje takie jak na początku. Komisja Rządowa musi się przygotować. Warunkujemy podjęcie dalszych rozmów od akceptacji punktu pierwszego. Oklaski na sali.

Radiowęzeł przerywa działanie do odwołania.

19.00: Komunikat rzecznika prasowego MKS-u: w dniu dzisiejszym od godz. 16 trwały obrady MKS-u i Komisji Rządowej w grupach roboczych. Rozmowy dotyczyły punktu 2 i 3, tj. zagwarantowania prawa do strajku i bezpieczeństwa strajkujących oraz cenzury. Dyskusja na temat punktu l, tj. niezależnych związków zawodowych, będzie kontynuowana dziś w godzinach wieczornych. Obrady plenarne zostaną wznowione po zakończeniu rozmów w grupie roboczej.

20,05: Jeden z ekspertów powiada, że rządowa grupa ekspertów zachowuje się bardzo przyzwoicie. Dają do zrozumienia, że ich poglądy niewiele się różnią od poglądów ekspertów MKS-u. Jednak ostateczne decyzje nie od nich zależą. Konsultują się telefonicznie z centralą.

20,50: Delegaci zakładowi powoli rozchodzą się do domów. Eksperci nadal radzą. Do MKS-u należy ponad 600 zakładów.

 

Dobrej niedzieli.

Wczoraj byłam w schronisku dla zwierzat. Ludzie moi kochani!!! Tłok! Ścisk! Straszne iości psów! – Teraz odkąd są te wielkie supermarkety, jedzenia nam nie brakuje, prawie wszytskie nam pomagają , ale tak ciasno, tylu wyrzucanych zwierząt nie było nigdy- powiedziała mi pani dyrektor schroniska. W nocy wrzucono przez płot trzy maleńkie beżowe pieski, miały może miesiąc  może  półtora, stały zbite razem w kącie jednego z boksów. – Co pani z nimi zrobi?- zapytałam. – Nic, będą tu żyły- odparła- teraz kiedy są małe i takie słodkie mają jeszcze sznasę że ktoś je wieźmie,  ale ostatnio ludziom musi być trudnej bo nie biorą. No teraz po wakacjach jak zwykle może trochę znów wezmą a przed świętami wyrzucą, i tak w kółko….

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.