26
Sierpień
2005
07:36

dziennik 2005-08-26 07:36:00

 

ZA KOGO SIĘ UWAŻA TEN , KTO GARDZI DRUGIM? Sokrates z Aten

 

Przebieg strajku okupacyjnego

w Stoczni Gdańskiej im. Lenina

w dniach 14-31 sierpnia 1980 roku

 

26 sierpnia (środa)

9:20: Wita mnie informacja: W drukarni przy ulicy Sobieskego znajduje się 3000 egz. „ Głosu Stoczniowca”.  Prośba do MKS-u o pomoc w transporcie gazety na teren Stoczni.

9:30: Członek prezydium MKS-u mówi: -: „ stronie rządowej trzeba wszystko wtłaczać pod ciśnieniem ( informacje prasowe, radiowe, telewizyjne), bo inaczej nie rozumieją. Rząd nie zdaje sobie sprawy z tego, że „ guzik” jest w naszych rękach. Jesteśmy przygotowani do wywołania ogólnopolskiego strajku”. W trójmiejskich gazetach ukazuje się apel skierowany do ludzi pracy województwa gdańskiego podpisany przez przewodniczącego WRN i wojewodę gdańskiego: „ Sytuacja obecna będąca przejawem niepokoju i krytycznego stosunku ludzi pracy wobec negatywnych zjawisk społeczno- gospodarczych w kraju i trwające do szeregu dni w wielu przedsiębiorstwach naszego województwa napięcia przysporzyły mieszkańcom aglomeracji trójmiejskiej oraz innych miast wielu utrudnień w codziennym życiu”….” Wiemy, że Wasze życie i praca nie byłby nie były pozbawione wielu uciążliwości i niedostatków. Dokumentują to również postulaty zgłaszane przez Was w trzymtych dniach. Wiemy, że odnosicie się ze zrozumieniem do strajkujących oraz oczekujecie rozwiązania wielu nabrzmiałych kwestii społeczno – gospodarczych”. Jest to jeden z nielicznych tekstów gazetowych, który został przyjęty w Stoczni bez negatywnych komentarzy.

9:50: Bogdan Lis przekazuje wojewodzie informację: Prezydium MKS oczekuje Komiji Rządowej o godz.11:00

10.50: Telewizja włącza halogeny. Nastrój nerwowego oczekiwania.

11:02 Do małej Sali BHP w szpalerze trzymających się za ręce porządkowych wchodzi delegacja rządowa, za nią tłum kamerzystów i fotoreporterów.

11: 04 Fotoreporterzy zostają wyproszeni z Sali, rozpoczynają się obrady.

Pierwszy mówi Wałęsa: Od poprzedniego spotkania minęły trzy ważne dni, mamy nadzieję, że nowa sytuacja, jaka zaistniała w tym czasie, ułatwi naszą dyskusję. Sprawy wysunięte w żądaniach strajkowych są bardzo ważne. Najważniejszą z nich jest sprawa związków zawodowych. Chcemy wolnych, niezależnych i … Naprawdę niezależnych związków zawodowych. Rozmawiając z nami mógł pan premier przekonać się, że nie walczymy przeciwko ustrojowi socjalistycznemu. Nie chcemy naruszać zasad społecznej własności środków produkcji, nasze zakłady pracy uważamy za własność narodu polskiego, ale żądamy abyśmy byli prawdziwymi gospodarzami w zakładzie i kraju. Wiele razy nam to obiecywano teraz postanowiliśmy żądać tego za pomocą strajków. Rozmowy nasze będą bardzo trudne, musimy mieć dużą cierpliwość i dobrą wolę.

Wicepremier M. Jasielski: Mam, panie przewodniczący, propozycję. Nigdy nie miałem takiej przyjemności żeby cały czas filmowano przez kamery telewizyjne. Może je zgasimy. To nie jest potrzebne. Ja mam jeszcze okresu wiezienia chore oczy. Zanim przyjadą nasi eksperci którzy wysłuchają punkt widzenia na temat wolnych związków zawodowych ja bym spróbował raz jeszcze, krótko zrekapitulować to, co było powiedziane , i to , co z zakresu nowych informacji było nam przekazane oraz na podstawie naszych przemyśleń powiedzieć o niektórych sprawach.

Rozpoczęła się dyskusja. Przystąpiono do rozmów na temat punktu pierwszego.

Wicepremier Jagielski: I teraz chcę dojść do tego punktu, pierwszego punktu, który pan traktuje jako najbardziej zasadniczy.

Wałęsa: Nie tylko ja, ale wszyscy.

Jagielski: Ja rozumumiem, że pan jest przewodniczącym, ze wobec tego pan przemawia w imieniu zebranych. Pan powiedział, że w tej sprawie mają się wypowiedzieć trzej panowie. Wobec tego ja jeszcze raz wyłożę swój pogląd na tę sprawę. O pierwszym punkcie mowa. Sprawa to została podjęta na ostatnim Plenum KC naszej partii. Powiedziano, że ważnym ocznym pilnym zdaniem jest odnowa działalności związków Przewiduje się niezwłoczne przeprowadzenie wyborów do nowych władz związkowych we wszystkich zakładach gdzie załogi będą sobie tego życzyły. Proponuję w najbliższych dniach albo tygodniach, jak panowie uznacie to za właściwe, takie właśnie wybory na terenie całego Trójmiasta. Wybory powinny być demokratyczne, przeprowadzone tajnie. Na Plenum KC podkreślano, że jeśli – a to wykażą demokratyczne wybory – autorytet ostatnio samorzutnie wyłonionych w niektórych zakładach przedstawicielstw okaże się trwały, to na pewno działacze ci znajdą się w nowych władzach. Prawdziwa aktywność ruchu zawodowego to istotny czynnik zapobiegania deformacjom polityki gospodarczej państwa. Powiedziałem to w sobotę a następnie znalazło to potwierdzenie w stanowisku Plenum KC. Powiedziałem, wynosząc atmosferę z naszego sobotniego spotkania, że celowe jest uchwalenie nowej ustawy o związkach zawodowych, ze byłoby pożytecznie zawrzeć w tej ustawie również przepisy warunkujące tryb przerw w pracy jako formy dochodzenia roszczeń robotników w tych wypadkach, gdy wszelkie inne formy korzystniejsze i właściwsze okażą się zawodne. A może zmienić kodeks pracy? Pan, panie przewodniczący, sam mówił: strajk to nie jest najlepsze rozwiązanie, lepiej nie strajkować. Podzielam pana pogląd. Pracujmy w zgodzie, a w tej ustawie trzeba będzie, to zawrzeć. Tylko trzeba będzie określić, jakie ramy, warunki, tak jak to się dzieje na całym świecie. To, po przemyśleniu mogę powiedzieć nie jako przedstawiciel rządu , bo rząd nie może określić takich zasad, ale jako przedstawiciel partii, nie jako przedstawiciel, ale jako działacz partyjny.

Wałęsa: Może teraz my wyłożymy swój punkt widzenia, jak byśmy to wszyscy chcieli, żebyśmy wszyscy się zrozumieli.

Andrzej Gwiazda: Spotykamy się warunkach kryzysu społecznego i gospodarczego. Co doprowadziło do tego kryzysu? Od wielu lat władze terenowe i resortowe są rozliczane z tego ile produkują węgla, ile stali ile metrów kabla. Nikt nie rozlicza ich z tego jak żyje robotnik, jak żyje nauczyciel? Związki zawodowe, których podstawowym celem była ochrona ludzi pracy, nie broniły tych interesów, przeciwnie szły na rękę dyrekcji i z przerażeniem słuchały cichych głosów szeptanych po halach, w każdej chwili gotowe wystąpić ramię w ramię z administracją przeciwko ludziom pracy…..Jedynym sposobem przeciwdziałania wyradzaniu się związków jest prawo do tworzenia wciąż nowych. To może spowodować pewien bałagan, mogą powstać związki liczące po kilkaset osób, mogą powstać związki radykalne, które będą ogłaszały strajki co tydzień. Myślimy jednak, że można się porozumieć. Społeczeństwo wybrzeża dało dowody swojej rozumności, spokoju i dojrzałości. Same ustępstwa ekonomiczne, same podwyżki nie rozwiązują sprawy. Uważam ze należy powołać nowe związki. Nam nie chodzi o nazwę. I osobiście jestem przeciwny rozwiązaniu związków starych, bo byłoby to sprzeczne z uchwała sejmu, ze żadne organizacje pracowników nie mogą być zawieszane lub rozwiązywane w drodze administracyjnej. Zawiązki zawodowe żeby działać muszą mieć dostęp do swych członków, musza mieć swoje wydawnictwa, wydawać swoją prasę. Trzeba, żeby ta prasa mogła pisać prawdę niezależnie d tego czy jest ona dla aktualnego kierownictwa wygodna czy nie. Manipulacja prasą udaje się owszem, ale tylko przez ograniczony czas. Potem narasta oburzenie, ferment i wybuchają następne wydarzenia.. Polacy maja już dosyć słuchania o błędach i wypaczeniach, które powtarzają się cyklicznie. Chcemy wykazywać błędy zanim nie dorosną do takiej ilości, że trzeba robić prawie rewolucję w kraju. Pracownicy musza mieć swobodę głosu i wypowiedzi wtedy, kiedy maja rację i kiedy jej nie mają. Dyskusja jest możliwa tylko wtedy, kiedy są głosy, o których się nie zakłada, że są z góry słuszne. Oczekujemy od rządu deklaracji i obietnicy że nowo powstające związki nie będą miały kłopotu z rejestracją.

Bogdan Lis: Nie bardzo rozumiemy, dlaczego rząd usilnie stara się o reorganizację starych związków, a nie chce zgodzić się na powołanie nowych. Stare związki są tak skompromitowane, że nawet nasza obecność w tej instytucji nie podważyłaby tej kompromitacji. Nie chcemy mieszać starej krwi ze świeżą, chcemy po prostu organizmu zupełne nowego . Gwarantuje to nam konwencja nr. 87 Między narodowej Organizacji Pracy.

W trakcie dalszej dyskusji wicepremier Jagielski zgłosił propozycję, by nie przerywając pracy wyłonić spośród obu niegocjujacych stron po trzy osoby, które będą w sposób szczegółowy uzgadniały te problemy.

14:15 kończy się druga tura rozmów miedzy MKS-em a Komisja Rządkową. Do pracy przystępują eksperci.

14: 20 Wałęsa informuje członków plenum, że owe trójki, obojętnie, jaki byłby ich skład, nie mogą o niczym decydować. Ich zadaniem jest sprecyzowanie w formie pisemnej poglądów obu stron jako materiału do dyskusji. „ To będą tylko propozycje, a nie dokumenty. Decydujemy my wszyscy, jak tu jesteśmy na tej sali delegatów. Ja jestem z wami i bez was nie podejmę decyzji”.

14: 23 Lech wałęsa przemawia do tłumu zgromadzonego przed brama, powtarza to, co mówił na Sali BHP. Dodaje: nie wykołują ans, nie damy się.

W trzeciej salce, do której nie mają dostępu obcy, rozpoczynają się rozmowy wytypowanych trójek wspieranych przez ekspertów. Tymczasem na sali, gdzie zebranych jest kilkuset delegatów zakładowych, rozpoczynają się normalne wylepienia i deklaracje solidarnościowe.

14:45 Przedstawiciel Central CFDT francuskich związkowców wyraża pełna solidarność i poparcie od robotników, których reprezentuje, oraz przekazuje w ich imieniu 11 tys. franków na potrzeby MKS-u. Podobny dar przekazują młodzi związkowcy z Norwegii. Mówią: Tu w Gdańsku bardzo dużo się nauczyliśmy, gdy wrócimy do siebie , postaramy się przekonać naszych starszych działaczy, że trzeba wesprzeć polska klasę robotniczą.

Oczekiwanie na homilię kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ci, którym udało się obejrzeć dziennik telewizyjny mówią o wystąpieniu red. Ryszarda Wojny, zwłaszcza o trzech sprawach.: o możliwości wprowadzenia prawa do strajku, o ustawie prasowej, przede wszystkim zaś o tym fragmencie jego wystąpienia , w którym wspomina o możliwości powtórzenia się sytuacji z końca XVIII w. Większość delegatów jest oburzona.

20:35 Koniec debat specjalistów. Uczestniczyli w niej przedstawiciele MKS-u pod przewodnictwem A. Gwizdy z ekspertami: red. Tadeuszem Mazowieckim, doc. J. Staniszkis, dr. B. Geremkiem i przedstwicele Komisji Rządowej pod przewodnictwem wojewody gdańskiego prof. J. Kołodziejskiego, Kołodziejskiego ekspertami L; prof. L. Pajestką, prof. A Rajkiewiczem i prof. A Jackiewiczem.

22:08 Wspólne odśpiewanie hymnu kończy dzień delegatów.

22:17 Lech Bądkowski odczytuje komunikat z rozmów.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.