15
Sierpień
2005
07:47

dziennik 2005-08-15 07:47:00

Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.  

 

WIELU LUDZI PRZEZ CAŁE ŻYCIE POSZUKUJE WŁAŚCIWEJ DROGI DO SZCZĘŚCIA I NIE STARCZA IM ŻYWOTA, ABY JĄ ODNALEŹĆ. WSZAK LEPIEJ BY ZROBILI, GDYBY OD RAZU POSZLI I ZAPYTALI WŁASNEGO SUMIENIA, DOKĄD DALEJ POWINNI PODĄŻAĆ. Sokrates z Aten

Przebieg strajku okupacyjnego

w Stoczni Gdańskiej im. Lenina

w dniach 14-31 sierpnia 1980 roku

15 sierpnia ( piątek)

Do strajku dołączają nowe zakłady m. in. Stocznia Komuny Paryskiej w Gdyni, Gdańska Stocznia Remontowa, inne stocznie, porty, komunikacja miejska i zakłady kooperujące z przemysłem stoczniowym.

12.00: Zablokowana zostaje łączność telefoniczna i teleksowa z pozostałą częścią kraju. Trwają rozmowy dyrekcji zakładu ze starjkujacymi załogami. W Stoczni Gdańskiej na czele Komitetu Strajkowego staje Lech Wałęsa. Dyrekcja proponuje, by do Komitetu Strajkowego weszli przedstawiciele innych wydziałów Stoczni.

Po południu skład KS zostaje rozszerzony – dochodzą jednak ludzie, z których wielu jest niezdecydowanych, często prezentujących stanowisko dyrekcji. Pozycja Komitetu Strajkowego zostaje w ten sposób dość znacznie osłabiona. Pośród krzyczących tytułów „ O świat wolny od zagrożenia atomowego” czy „ Kryzys polityczny w Izraelu” gdańskie gazety podają informacje : „ W niektórych zakładach i przedsiębiorstwach mają miejsce przerwy w pracy, w czasie których wysuwane są postulaty płacowe, a także dotyczące norm i organizacji pracy oraz zaopatrzenia. W tych dniach miały miejsce częściowe zakłócenia komunikacji miejskiej w Warszawie. W środę i czwartek przerwy w pracy utrudniające normalny tok produkcji miały miejsce w Zakładach Przemysłu Pończoszniczego „ Sandra” w Aleksandrowie Łódzkim , w Zakładach Tekstylno- Konfekcyjnych „ Teofilów” i na wydziałach Stoczni Gdańskiej. …” „ Przerwy w pracy, napawają troską, utrudniają, bowiem i tak już niełatwą sytuację gospodarcza, zmniejszają rozmiary produkcji towarów i usług, które sa nam wszystkim potrzebne, których poszukujemy w sklepach. Wiele spośród podejmowanych w toczących się dyskusjach spraw można załatwić i załatwia się w samych zakładach pracy. Niektóre słuszne postulaty są spełniane, inne wymagają dokładnej analizy, a jeszcze inne, pomimo ich ważności, dziś już, a może i jutro – niestety- nie będą mogły być załatwione, gdyż nas po prostu jeszcze na to nie stać.

Fory dyskusji o usprawnieniach w gospodarce, o sposobach pokonywania różnych trudności i kłopotów, warunkach pracy, powinny stanowić i w wielu zakładach stanowią, zebrania kolektywów pracowniczych, KSR , zebrania organizacji partyjnych . Dyskusje są, bowiem pożyteczne wtedy, gdy nie zakłócają pracy, tak potrzebnej krajowi, całemu społeczeństwu.”

„ Wieczór Wybrzeża uzupełnia: „ Wiemy, że są sprawy nabrzmiałe, kłopoty dotkliwe, są niedomogi, słabości, napięcia. Nie powinniśmy o tym milczeć, bo przecież wszystkim nam chodzi o ich wyeliminowanie. Ale interes indywidualny, społeczny, interes Polski wymaga żeby pracować wtedy, kiedy jest czas pracy, a dyskutować wtedy jest na to pora i miejsce. Mieszanie tych dwóch spraw, przyprawiane nerwowymi emocjami, jest sprzeczne zdziałaniem racjonalnym. A tylko takie może przynieść rezultaty pożądane i trwałe…”

„ Inne metody, oprócz materialnej szkody mogą przynieść tyko efekty na krótką metę. A przecież nie o to chodzi”.

Stoczniowcy czytają te artykuły w skupieniu, komentarze sa jednak raczej niepochlebne: „bo rzeczywiście nie o to chodzi”.

C.D.N.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.