MIARĄ WSZECHRZECZY JEST CZŁOWIEK. Proagoras z Abdery
Moi Państwo! Uprasza się o nieskładnie wyrazów współczucia z powodu kryzysu. Pogłębia to kryzys. Pomińmy to milczeniem.
Dwa kryzysowe żarty o matematykach:
1) Facet leci balonem, zawiało mocniej i zboczył z kursu. Nie wie gdzie jest. Schodzi niżej nad ziemię i pyta człowieka, nad którym przelatuje:
– Gdzie ja jestem?
– W balonie.
– Czy pan jest matematykiem?
– Tak. A skąd pan wie?
2) Kobieta pyta inną kobietę w tramwaju:
– Proszę pani, ile przystanków jest do dworca?
– Dwa.
Kobieta przejeżdża dwa przystanki i upewnia się zwracając się do tej samej pani:
– Teraz wysiadam, prawda?
– Nie. Teraz cztery.
Wczoraj te dwa żarty bardzo mnie rozbawiły. Mam nadzieję, że Was też rozbawią.
Dobrego dnia.
PS.
– Nie niepokoicie się tą sytuacją z Białorusią?
– Czy przeżywanie walkę o życie tego niemowlęcia znalezionego w zamknietej torbie plastikowej, w lesie?
– Nie niepokoicie się co będzie z tym promem kosmicznym?
– Czy śledzicie akcję ratunkową tej uwięzionej rosyjskiej łodzi podwodnej?