16 lutego 2002, sobota, 06:43
Danuty, Juliany, Daniela – wszystkiego dobrego.
Danuta – samodzielna, pełna inicjatywy, zaradna. To kobieta czynu. Ma wiele talentów i umiejętności, potrafi przystosować się do okoliczności i uwić przytulne gniazdko w każdych warunkach. Przebojowa, czasem narzuca swój punkt widzenia innym, ale nigdy nie zawodzi.
Wszystkiego dobrego szczególnie Danielom.
Zapomniałam Wam powiedzieć, że w tak zwanym międzyczasie, przeczytałam ze 30 sztuk i żadna mi się nie podobała, i że byłam na Harrym Potterze i płakałam za każdym razem, kiedy była mowa o mamusi i tatusiu. W ogóle, na Harrym spłakałam się jak bóbr między innymi dlatego, że obsada tego filmu mnie wzruszyła, grają tam same filary angielskiego teatru, i starają się tak, że wyłażą ze skóry. Jutro idziemy na Władcę pierścieni, którą to książkę moje dzieci przeczytały po kilka razy. No zobaczymy, ja nie jestem tak entuzjastycznie nastawiona, idę do towarzystwa, może się prześpię w kinie.
Dziś śpiewam w Harendzie, jutro w Jazz-cafe w Łomiankach. Wczoraj jeden z kolegów aktorów powiedział do mnie… Boże jak ty pracujesz! Po co ty śpiewasz, jak masz dwa dni wolne, jeszcze te koncerty?
Dla przyjemności.
Dobrego dnia.