26
Marzec
2005
06:10

dziennik 2005-03-26 06:10:00

PRAWO STAWIA DOBRO OGÓŁU PONAD DOBREM JEDNOSTKI.Cyceron

Wieczorna rozmowa przedświateczna.

– Już pomalowaliście jajka?

– Tak. Tak na „odczep się”.

– Rzeczywiście na „odczep się”. A kto malował?

– Ja i babcia.

– A dlaczego tak byle jak?

– Bo się śpieszyliśmy.

– Dlaczego?

– Żebyś ty nie zdążyła pomalować.

– Coooo?! Mamo, o co tu chodzi? Dlaczego chcieliście pomalować przede mną?

– Noooo….bo ty zawsze malujesz tak że potem nie można ich zjeść….

– Dlaczego?

– Bo strasznie śmierdzą flamastrami. Te złote i srebrne flamastry strasznie śmierdzą a potem przechodzi tym całe jajko.

– A najbardziej śmierdzą te czarne a mama maluje jajka głównie na czarno, wstyd potem w kościele to postawić!

– A wy jak pomalowaliście? Okropnie …i czym ? Kredkami?

– Tak, kredki nie przejdą do środka.

– Ja mogę iść w tym roku ze święconką, nawet sam, bo w tamtym roku i w  każdym roku, jak się stawia nasza święconkę to zapada cisza w kościele a ludzie się oglądają, kto tak pomalował jajka. A te, w porządku, nikt na nie nie zwróci uwagi.

– Beznadziejnie. Żeby, chociaż bardzo brzydko, to by było coś! Ale tak zwyczajnie, byle jak, bez charakteru?

– Mamo, po co zwracać na siebie uwagę święconką?

– Może masz rację dziecko, ale ja protestuję, bo wszystko jest takie dookoła, wszyscy są tacy, okropne.

– Ja pójdę z jajkami a ty nie chodź jak się wstydzisz przeciętności.

– Nie wstydzę się tylko protestuję….

– Mamo, zaraz je zjemy po poświeceniu i tyle….

Moi Drodzy, tak mniej więcej wyglądała ta rozmowa. Zastanowiła mnie. Wy też tak wolicie żyć? Przeciętnie? I żeby się za wszelka cenę nie wyróżniać? Doskonale spokojnie, niezauważalnie i obojętnie?

No trudno….

SKŁADAM WAM WSZYSTKIM NAJLEPSZE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE, ZMARTWYCHWSTANIA NADZIEI, RADOŚCI, SENSU, PRAWDY, UCZCIWOŚCI, WZAJEMNEGO SZACUNKU I MIŁOŚCI, CHECI DO ŻYCIA I DO PRACY, PROSTOTY, WIARY, SPOKOJU, ZDROWIA, WSZYSTKIEGO CZEGO CHCECIE.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.