NIE ZNAĆ HISTORII TO BYĆ ZAWSZE DZIECKIEM . Cyceron
Nagrywałam wczoraj dużą rozmowę na niedzielę świąteczną z tzw. Aniołem, dla TV Plus. Cóż to za dziwne miejsce. Rodzinna, jakby niezobowiązująca atmosfera, ludzie uśmiechnięci i serdeczni, świąteczni, nie ma ciszy w studio, ale to należy jakby do całości, słychać śmiechy, przywitania, odgłosy pocałunków, serdeczności, dzieci realizatorów przychodzą się witać po nagraniu, ktoś podaje zza kadru kwiaty….Byłam „oszołomiona” i trochę mi się nie chciało stamtąd wychodzić. Przed nagraniem mówią do mnie …nagrywamy 1:1 nic nie będzie montowane, prosimy uważać….ależ bardzo proszę , bardzo proszę….czy chce pani powiedzieć do widzów cos od siebie ? To prosimy. O tu do tej kamery…Pytam ilu ludzi tu pracuje, rozglądają się po sobie….Niedużo…odpowiadają…stałych niedużo, a tak, to, kto ma czas…i się śmieją.
Przyszła wiosna, co mogę potwierdzić po mojej wczorajszej podróży Warszawa- Łódź- Warszawa, ptaki oszołomione a w Łodzi się dowiedziałam, że pod Częstochową znaleziono pod dębami trufle, co jak wiadomo w Polsce jest niemożliwe. Pijacy w Łodzi na targach wyprzedają już ostanie rzeczy zimowe z domów na wódkę a pierwszy całujący się stają na pasach i tamują ruch. Bufetowa poszła do fryzjera zrobić nowa trwałą i przyniosła sztuczne bazie do wazonu, a koty drą się tak na podwórkach, że co chwila ktoś chce wzywać policję, że mordują, aktorki zapominają przyjść do teatru, bo myją okna a niewidomym malarz teatralny maluje laski na świeżą wiosenną biel. Trzeba będzie odświeżyć tatuaże, dobiegło mnie wczoraj na ulicy a potem usłyszałam …na lędzwich…i aż się obejrzałam i zaczęłam szukać oczami znawczyni anatomii. Wiosna, musi tylko jeszcze spaść deszcz żeby wszystko umył, wyszorował, jak szczotką. Wiosna.
No nic, ja znów do Łodzi przez wiosnę a Wam, dobrego dnia. Dołączam anioły, które dostałam od Anioła w prezencie.
Jak w waszych wyobrażeniach wygląda Anioł? Ja się boję ptaków a co za tym idzie piór, skrzydeł, silnych mięśni w skrzydłach i tej skóry, w którą są wbite pióra, dlatego wyobrażenie tradycyjne Anioła mnie zawsze przerażało i napawało wstrętem, Anioł, więc dla mnie od dziecka, to ruch i ciepły podmuch powietrza.
Dobrego wiosennego dnia. Dziś Ostatnia Wieczerza.