I znów tylko zdjęcia bo na więcej nie mam czasu… zdjęcia robię jakby przy okazji pracy… Pozdrawaim wszystkich. Jutro przerzut do Włoch…
Kręciliśmy dziś scenę miłosną w samochodzie…piszę jej fragment wam po polsku..
…Mimo wszystko heroicznie próbują. Za mało miejsca. Nogi sie plącza, ręce się plączą, wszystko się plącze.
ALEX: Cholera jasna jak ta młodzież to robi?
ALEKSANDRA: Mają większe samochody. Uważaj na mój kręgosłup!
W tym momencie tuż obok rozlega się głos KUMAKA. Otwierają drzwi samochodu.
ALEKSANDRA (do Kumaka): Poszedł stąd! Ale już!
ALEX: Nie, to kumak!
ALEKSANDRA: No i co z tego?
ALEX: Kochanie… on wróży… przyszłość…
ALEKSANDRA: Pruskie zabobony…
Aleksandra zamyka drzwi. I w tym momencie dzieje się rzecz niezwykła: kumak zaczyna śpiewać, jakś liryczną , romantyczną nutą… itd. itd..itd…
A teraz wyobraźcie to sobie po niemiecku.