NIEŁATWO JEST POJĄĆ WRAŻENIE. Marek Aureliusz
Na jeden dzień wypadłam z filmu i wróciłam do życia…
…samochód, i benzyna i brudny samochód i radio i benzyna i komisja sejmowa i Orlen i ohyda i tłok na drodze i wypadki i policja i nie można przejechać, i zagapili się i bank i podpisy i wypełnianie, i nic nie wiem i nie rozumiem i zakupy i żebrzący pod sklepem i biuro i dlaczego pani? Nie wiem…dlaczego? Nie wiem….musi pani uważać…i telefon i proszek od bólu głowy i zaświadczenie ..a dlaczego? Za późno, zapomniałam, nie zdzwoniłam..a dlaczego? Nie wiem, zapomniałam, zgubiłam, nie zauważyłam, długo mnie nie było w REALU….i biegiem i do urzędu….za późno, przelewem, jaka data , trzeba pilnować…no jeśli pani nie zależy…ależ bardzo mi zależy! No to musi pani….nie, nie, nie mogę , nie robimy wyjątków….proszę na przyszłość pamiętać i dziewczynka sama na ulicy, może 5-cio letnia, a dokąd ty idziesz? Do domu…dlaczego sama, taka mała?.I biegiem i znów i książeczka i światło i gaz, zapłacone za psa? Nie wiem…a dlaczego? Ile pojemników? Jak to pani nie wie? To, kto ma wiedzieć? Ja….i biegiem i bilet i faktura i winda i zapomniałam i nie zauważyłam , nie wiedziałam że to ważne….Wdech, wydech, wdech, wydech, napiszę jak zażywać, proszę napisać jak dla głupka, sprawdzała pani swoje IQ? Nie, bałam się, a poza tym ja nie mogę skupić na niczym z życia …I biegiem i błoto i pończochy i się spóźniłam, jaki numer? 44×44 albo 44×46 ile wzrostu? 185? Dziecko? Na białym spodzie, na białym, żeby nie brudzić podług, a ubezpieeeczeeenie!!! Pieczątka, polecony, przepraszam, przepraszam przepraszam…a parku jesień, ale tam pusto i w sklepach pusto…no wie pani, ludzie czekaja na pensje, przepraszam i błoto…a jakaś starsza pani z laską: – Ach ciągle rozczarowuje mnie życie, a teraz to już i tak nie ma o czym mówić….i biegiem i nie zdążę i….
…..Eeeeeeee, wracam do filmu, tam prościej!
Wylatuję na Litwę, zabieram aparaty fotograficzne i wygodne buty. Nie będę pisać kilka dni.
Dobrych dni….