31 stycznia 2002, czwartek, 22:20
Marceliny, Cyrusa, Jana, Ludwika – wszystkiego dobrego.
Dziś Marceliny – Jej zdolności adaptacyjne są imponujące – umie znaleźć się w każdej sytuacji i przystosować do każdych warunków. Sprytna życiowo, świetnie zorganizowana. Zawsze "spada na cztery łapy". Ma wybitną inteligencję emocjonalną i sukces jest jej codziennym udziałem. Dziecko szczęścia.
Wszystkiego dobrego dzisiejszym solenizantom. Spóźnione o tej porze, ale szczere i serdeczne to życzenia.
To ja, zrobiłam zdjęcie sama w łazience. Bo przestraszyłam się, że wyglądam jak członek Alkaidy.
Wsród nas na tych wakacjach jest ośmioro dzieci w wieku od 3 do 15 lat. Troje w wieku szkolnym siedzi w samochodzie.
Jeden nagle mówi: – Życie jest piękne.
Drugi: – Nie zawsze.
Trzeci: – Ja wiem, kiedy nie… Jak po polskim jest od razu matematyka.
Dorosły, ktoś z nas: – Ale wiecie, że uczyć się trzeba.
Pierwszy: – Tak. Ja wiem, dlaczego. Bo jak się nie będziesz uczył, to będziesz robił kupy.
Drugi: – Kretynie! Nie robił kupy, tylko kopał doły.
Dobrej nocy.