12
Październik
2004
22:32

dziennik 2004-10-12 22:32:00

KAŻDĄ PRACĘ WYKONUJ JAK GDYBY MIAŁA BYĆ OSTATNIĄ W ŻYCIU. Marek Aureliusz

Bardzo dziękujemy wszystkim Państwu. TRÓJKĄT – 5,25 % oglądalności, ale i tak przeniesione podobno, z niedzieli na czwartek, nie wiem o której, zmniejszona ilość do dwóch razy w miesiącu, następny 21-ego października. I może to i lepiej…

Matthiass jako Alex dziś płakał w scenie wspominając dzieciństwo w Gdańsku…Ja – Piątkowska będę pewnie płakać w Wilnie pod Ostrobramską, ale mnie Piątkowską dziś trochę wkurzył… i powiedziałam taki tekst:

ON: – Dobrze zrobimy cmentarz niemiecko – polski, dla Niemców urodzonych w Gdańsku…

Ja: – Nain! To ty wywołałeś wojnę!!! Cmentarz polsko- niemiecki… Nie! Cmentarz polsko- litewsko- niemiecki!!!

On- Ja. Gut!

Ja- A trafisz do hotelu?

On:- Ja się tu urodziłem!!!

Jutro scena wigilii z moim filmowym synem. Nareszcie scena grana po polsku. Jaka ulga! Jestem już całkiem tym graniem po niemiecku zakręcona.

Dobranoc. Muszę się uczyć bo następne dwie sceny jutro znów po niemiecku…Dziś ledwo przebrnęłam przez – „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród”…”Wir lassem von Erde nich, woher stammt unser Geschlecht”… i…– „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz” – „Kein Deutcher wird uns mehr ins Gesicht spucken…“

Dobranoc. Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.