NIE POJMUJESZ PATRZĄC, STARAJ SIĘ ZROZUMIEĆ, WIERZĄC. ZROZUM, BYŚ MÓGŁ WIERZYĆ; WIERZ, BYŚ MÓGŁ ZROZUMIEĆ. św. Augustyn.
Seria historii telefonicznych trwa….
– Szczęscie że to się tak skończyło! Wyobraź sobie, taki burak!!!! A co by było gdybym się nie zorientowała? I wyszła na przykład za niego za mąż?! Boże aż mi ciarki chodzą po plecach!!!!
– No ale jeszcze niedawno mówiłaś że tak go kochasz!
– Nawet mi o tym ne przypominaj!!!! Brrrr, na samą myśl….
– Ale właściwie, co on ci zrobił że się nagle odkochałaś?
– Nie wiem. Nic. Wczoraj rano nagle przejrzałam na oczy, zobaczyłam kto to jest, jak to prymitywny typ! Boże, jak dobrze że to się okazało teraz!
– No ale jeszcze dwa dni temu…
– Nawet mi nie mów!
– No dobrze, i co teraz?
– Jestem szczęśliwa. Czuję się jakbym uniknęła wielkiego nieszczęścia.
– Przepraszam cię, jak to można tak szybko się odkochać, nagle tak, było białe jest czarne?
– Nie wiem. Nagle zobaczyłam go naprawdę!
– Nie rozumiem.
– Bo w twoich czasach faceci nie umieli udawać, albo im się nie chciało, a teraz wiesz jacy oni są, same pozory, a jak podrapiesz głębiej, zerwiesz trochę farby…dno.
– Nie, nie rozumiem, chyba nie wszyscy są denni, no dobrze, ja tylko nie rozumiem, jak się to stało że nagle stał się wstrętny? Nagle głupi? W momencie zły? W jednej chwili?
– Tak. W jednym momencie. Spojrzałam na zegarek była 8;15, potem na niego i koniec. No jak mam ci to wyjaśnić? Sama jestem zdziwiona. Była 8;15. I w ogóle nie żałuję. Jest mi od wczoraj lepiej niż z nim. Dziwnie nie? Zadzwonię jak się trochę uspokoję. Nie jest mi smutno, nie żałuję, nie tęsknię. Nic. Wiesz on przedwczoraj wieczorem powiedział do mnie – co zapomniałaś języka w gębie?- w gębie…rozumiesz teraz ? W gębie! Pa.
No i dobrego dnia.
PS. Przeczytałam bardzo zaimującą książkę, zastanawiającą, bo jakby napisaną w Polsce piętnaście lat temu. „Kolekcja namietności” Natalki Śniadanko.Młodej pisarki mieszkającej we Lwowie. Uwiodła mnie ironia autorki i jej poczucie humoru. Książka wyszła w serii EUROPEJKI, serii bardzo interesujacej.