23
Sierpień
2004
07:40

dziennik 2004-08-23 07:40:00

NIE NALEŻY ZAPYTYWAĆ FILOZOFÓW O RZECZY PRZYSZŁE. św. Augustyn.

Góral staje przed sądem za zabójstwo żony. Proszę powiedzieć, pyta sąd, dlaczego pan zabił żonę, jakie były powody? Góral wzrusza ramionami. Czy zrobiła coś przeciwko panu i dzieciom, albo pana rodzinie? Ni – odpowiada Góral. Może nie był pan zadowolony z tego jak pana traktowała? Ni- odpowiada Góral. Może powiedziała coś panu co uraziło pana dumę, albo wie pan o niej coś co zmusiło pan do tego czynu? Nie – odpowiada Góral. Była złym człowiekiem, matką, żoną? Ni- odpowiada góral. No to dlaczego ją zabiliście Góralu? A bo była ogólnie męcąco…

I ja jako żona jestem często do „zabicia” i nie będę dalej drążyła tematu i wdawała się w moje prywatności ale znam takie żony, które zasługują na to jeszcze bardziej niż ja… I piszę to dlatego żebyście się panie zastanowiły czy nie chodzi o was także…

Co oni wygadują ci komentatorzy podczas tej olimpiady?!!! –Złoty medal sam pcha mu się w ręce!- Szukają mety i nie mogą jej znaleźć! – Już są mistrzami olimpijskimi a tu wciąż walka! – Jak ona biegnie?! – Jak ona biegnie?! – Ona biegnie jak… mężczyzna! – Trzeba zrobić przewagę w psychikach! – Oto autorki najlepszego czasu! I tak bez przerwy. Można umrzeć ze śmiechu, ja w każdym razie oglądam olimpiadę w tym samym stopniu dla sportowców co komentatorów.

Moi znajomi, którzy znają Igora Mitoraja, naszego wspaniałego rzeźbiarza żyjącego we Włoszech, przed którym świat na kolanach albo leży plackiem a jego rzeźbami szczycą się światowe muzea, kolekcjonerzy prywatni i gmachy użyteczności publicznej, jest ulubionym rzeźbiarzem Włochów, szalenie przez nich honorowanym i porównywanym do Michała Anioła, a kiedy zrobił pierwszą swoją wystawę w Polsce, krytyka tutaj nie pozostawiła na nim suchej nitki, nawybrzydzali się nad nim, napopisywali, nawykrzywiali, naobrażali go tak że on podobno do dziś nie może ochłonąć ze zdumienia i podnieść z rozpaczy że w jego ojczyźnie tak go potraktowano i wszystkich pyta za co mu się tak dostało, no więc moi znajomi opowiedzieli mi, że Polacy, podróżujący, albo spędzający wakacje w Włoszech, w okolicach słynnego Piterasanta gdzie mieszka mistrz, w pobliżu kamieniołomu marmurów, dzwonią do niego z pobliskiego campingu i pytają czy ma pralkę, bo oni by sobie chcieli coś u niego wyprać, jeśli to możliwe oczywiście…

Dobrego dnia. Byłam wczoraj rano w Łazienkach, w pracy… zrobiłam kilka przypadkowych zdjeć póki było pusto, nie sfotografowałam żadnego pawia, bo przynoszą mi pecha nawet trzymane na zdjęciach w komputerze.. ale są piękne jak zjawiska nieziemskie, bardzo ich w parku dużo. Aż pożałowałam że nie zrobiłam jednego, które mozna by nazwać „Samotność pawia”  i zadedykować kilku osobom ze zwykłej ludzkiej złośliwości…

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.