07
Sierpień
2004
08:13

dziennik 2004-08-07 08:13:00

POMOC W ZŁEJ INTENCJI NIE WYJDZIE NA DOBRE. św. Anzelm z Canterbury

Św. Anzelm z Canterbury ( 1033-1109) – przedstawiciel włoskiej filozofii oraz teologii chrześcijańskiej. Uznawany za prekursora scholastyki. Starał się uzasadniać rozumowo, co rozwinął w późniejszym okresie św. Tomasz z Akwinu, oraz nawiązywał do św. Augustyna ( „wierzę aby zrozumieć”). Twórca ontologicznego „dowodu na istnienie Boga”. Racjonalnie uzasadniał pojęcie teodycei (źródła zła), zapoczątkował umiarkowany realizm pojęciowy w sporze o uniwersalia (istnieją pojęcia ogólne). Współtworzył program Kościoła jako arcybiskup Canterbury. Żywo interesował się zasadami etyki. Kanonizowany w 1228 roku, uznany za doktora Kościoła. „Historia filozofii w sentencjach”. Marek Niechwiej

Wywiady, promocja, zdjęcia, zaczyna się… premiera 14-tego. A my mamy tysiące problemów technicznych, mikroporty, dekoracja, kostiumy, jak zwykle, jak zawsze, jak wszędzie… Dużo się mówi o młodości, o debiutach, o entuzjaźmie, nadziei jaką pokładamy w młodzieży, że potem podobno im się wszystkim odechciewa, już po trzech latach, życie, rzeczywistość teatralna, codzienność ich pokonuje i ich blask i entuzjazm przygasa. Młodość – starość, entuzjazm – doświadczenie, wdzięk i świeżość – technika, życie, kariera, etyka zawodowa… itd. itd. itd…

Nie wiem dlaczego przypomina mi się żart kiedyś usłyszany i pozornie nie na temat: Młody ratownik pracujący na basenie, przyszedł rano do pracy i zobaczył trzy szykujące się do skoku z trampoliny staruszki. Pomyślał – no koniec, będę miał dużo roboty, trzeba będzie babcie ratować. Pierwsza skoczyła, przepłynęła basen, imponująco. – No pani to musiała być jakąś mistrzynią młodzików w szkole  pochwalił ją kiedy wyszła. – Zgadłeś młody człowieku – odparła babcia. Druga skoczyła w jeszcze lepszym stylu, i przepłynęła basen jeszcze bardziej imponująco. – No pani to musiała być mistrzynią kraju – pochwalił ją. – Zgadłeś chłopcze- odparła. Trzecia wykonała coś czego on jeszcze w życiu nie widział, mistrzostwo. – No pani to musiała być mistrzynią świata! – Nie – odparła – ja byłam tylko prostytutką w Wenecji, taką wiesz na telefon.

Dobrej niedzieli. Zdjęcia, najpierw z próby a potem z imprezy… zdjęcia niedobre możecie nie oglądać, bo na imprezie już było ciemno, a z fleszem zdjęć nienawidzę i nie robię.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.