PIELGRZYMKA ŻYCIA KROCZY ZAWIŁĄ DROGĄ. Św.Tomasz z Akwinu
Pamiętacie mój niewinny i żartobliwy zapis tu w dzienniku z 6 lipca? Zobaczcie co oni tam w tej Polsce wyprawiają! Moja biedna mama o mało nie przypłaciła tego wczoraj zawałem, kiedy zawołał ją idącą po zakupy pan kioskarz i pokazał to wydanie! Powoli żarty się kończą! Drodzy dziennikarze i redaktorzy FAKTU, życzę waszym matkom i rodzinom spokoju i zdrowia pomimo waszego wilczego świata.
A poza tym po lekturze prasy z Polski mam ochotę długo, długo wymiotować. Tyle nienawiści, złośliwości, niechęci, zawiści, zła i „nowoczesnej” ironii. Ani jednego zachwytu, ani jednego ludzkiego odruchu, ani jednego pióra, które prowadziłaby ręka człowieka zadowolonego, przyjaznego światu i ludziom, notującego z prostotą i otwartością. Wszystko pokrętne, niby przewrotne, w opisach pozytywnych zdarzeń i ludzi wstrzemięźliwe, jakby niechętne, a w negacjach okrutne i ochocze… Nawet tam gdzie polecają, chwalą, promują jest jad i złośliwość… Kopanie w brzuch wszystkich i wszystkiego. Co to za ton! Ogólny! Boże, czy trzeba do Was wracać?
Dobrego dnia.