08
Kwiecień
2004
07:18

dziennik 2004-04-08 07:18:00

 

KTO KOCHA TYLKO SIEBIE – NIE ZNA MIŁOŚCI, LECZ KTO SIEBIE NIE KOCHA – NIE KOCHA TEŻ INNYCH. Blaise Pascal.

 

Tak, tak, to nie egozim. Kochajcie samych siebie.

Napisałam i zdziwiło mnie dlaczego napisałam KOCHAJCIE a nie KOCHAJMY, i uznałam, że to wylazł mój kompleks, wieczna obawa, że kocham siebie za bardzo, myślę o sobie zbyt często, zajmuję się sobą zbyt intensywnie. Jak to aktorka – tłumaczę sobie a zdrugiej strony… Chciaż Jędrek – moje najmłodsze dziecko, powiedział mi kilka dni temu przy śniadaniu, po dłuższym wpatrywaniu sie we mnie w zamyśleniu, czego ja wcześniej nie zauważyłam – Wiesz co? Mamo. Ty nie jesteś egoistką! To dziwne. Zawsze myślałem, że jesteś – a teraz dojrzałem i widzę cię inaczej. Ty strrrrasznie myślisz o NAS!

Czytam „128 bardzo ładnych wierszy storzonych przez sześćdziesiecioro ośmioro poetek i poetów polskich”  wybranych przez pana Leszka Kołakowskiego.” Czytam i tak mnie czasem dziwią jego wybory… bardzo to interesujace. Wybrał na przykład taki wiersz, cytuję, bo czas w którym jesteśmy – Wielki Tydzień, nas z nim łączy, bardzo ładny wiersz:

SONET NA CAŁĄ MEKĘ PAŃSKĄ

Stanisław Herakliusz Lubomirski

Wielkiej miłości i nieogarnionej

Triumf, czy piekła łupy, czy mogiły

Zawistnej śmierci, czy niebieskiej siły

Są cudem męki, co zniósł  Bóg wcielony?

Moc, myśl, żal, strach, pot, krew, sen zwyciężony,

Zdrada, powrozy, łzy, sądy i niemiły

Twarzy policzek i rózgi, co biły,

Słup, cierń, krzyż, gwóźdź, żółć i bok otworzony

Są to dobroci dary, a nie męki,

Nie dary, ale Łaski źródła żywe,

Nie źródła, ale Boskiej cuda ręki,

Tej ręki, co na zbawienie szczęśliwe

Z swych ran wylała, za które niech będą dzięki

Oddaje ci serce, o dobro prawdziwe!

Wczoraj stałam dość długo sama na cmentarzu, nad grobem mojego ojca bo to i jego imieniny i święta i potrzeba… Nie było nikogo, cisza anielska, spokój, zaczarowana chwila… Telefon pierwszy: – Pani Krystyno – Samobrona w dzisiejszych sondażach wysunęła się na pierwsze miejsce, co pani na to, zadajemy to pytanie znanym ludziom?  Telefon drugi: – Kryśka ty za dużo pracujesz ! Zwolnij, nie biegnij, zamyśl się, przystań, nie pędz tak! A gdzie ty jesteś bo ja tu mam urwanie głowy to zadzwonię później. Na cmentarzu? Czyś ty zwariowała w środku dnia! Telefon trzeci: – Czy jest pani pewna że nie chce pani na pewno kandydować z naszej listy do Parlamentu Europejskiego, ja dzwonię żeby się odstatecznie upewnić bo podajemy listę do mediów. Ach, dobrze. No to dobrych świąt. Kiedy rozłączyłam sie z ostatnim rozmówcą podszedł pan i zapytał: Nie wie pani gdzie tu jest grób Jandy? – Jandy? – spytałam zza ciemnych okularów? – No grób rodzinny, to podobno tutaj gdzieś.

Dobrego dnia.  Mam dziś kolaudację, czyli przyjęcie i ocenę moich trzech nowych odcinków MĘSKIE-ŻEŃSKIE. Ciekawe czy mnie samej się spodobają po przerwie. Idę.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.