15
Czerwiec
2026
10:06

dziennik 2026-06-15 08:06

Tak, 35 lat temu odbyła się w Teatrze Powszechnym premiera spektaklu SHIRLEY VALENTINE. Zrobiłam tę rolę z nudów, w dniu premiery byłam w 7 miesiącu ciąży. Podczas wrocławskiej premiery, bo była to kooprodukcja z wrocławskim IMPARTEM , prawie urodziłam w przerwie przedstawienia pojechałam do pobliskiego szpitala, lekarz uznał – może pani dograć drugi akt, jeśli nie jest zbyt forsowny, a potem niech pani podróżuje na leżąco do Warszawy, do domu. Urodziłam potem spokojnie w terminie. Gram ten spektakl nieprzerwanie z wielką przyjemnością. Moja Shirley przez te lata bardzo się zmieniła, ze mną, z czasami, które się zmieniały, z sytuacją kobiet w Polsce itd itd. Nie mniej, Shirley wydaje się być wciąż bliska widzom i się z nią przyjaźnią. Wczoraj mieliśmy na widowni Teatru Polonia, niezwykłych gości, panią Małgorzatę Semil tłumaczkę tekstu, Macieje Wojtyszko reżysera przedstawienia, Krzysztofa Rudzińskiego ówczesnego dyrektora Teatru Powszechnego i Jego córkę Zuzię, która w dniu premiery miała 8 lat. Niesamowite spotkanie i gorące wspomnienia. Dziękuję.

Dziś oglądam próbę KOTA W BUTACH przygotowywanego do naszego teatru letniego plenerowego, ma mieć premierę na początku lipca. Wieczorem gram ZAPĘTLONĄ.
Dobrego dnia

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.