09
Marzec
2004
08:25

dziennik 2004-03-09 08:25:00

GOTUJEMY SIĘ WCIĄŻ DO SZCZĘŚCIA, A CO ZA TYM IDZIE, NIE KOSZTUJEMY GO NIGDY. Blaise Pascal.

Moi Drodzy, przepraszam że piszę o takich rzeczach tutaj, ale moim zdaniem sprawa jest poważna i może warto wam o tym przypomnieć. Moja znajoma zaangażowała opiekunkę do swego trzymiesięcznego dziecka, aby móc na kilka godzin dziennie, znów wrócić do pracy, do własnej firmy zresztą. Angażując tę panią obejrzała i sprawdzała jej dokumenty, długo rozmawiała, obserwowała kilka dni jak się zajmuje dzieckiem itd., itp. Po pięciu miesiącach, z jakiegoś powodu, to opiekunka musiała pójść z dzieckiem na badania kontrolne do lekarza, do zaprzyjaźnionej zresztą lekarki. Po tej wizycie znajoma pani doktor zadzwoniła i zapytała moją znajomą czy widziała ostatnie badania lekarskie opiekunki do dziecka, albo czy poprosiła o zrobienie badań na nowo, bo coś jej się nie podoba, a ta pani zajmuje się przecież malutkim dzieckiem, kilka godzin dziennie. Oczywiście moja znajoma nie poprosiła nigdy o badania, nie zrobiła tego, nawet nie obejrzała książeczki zdrowia tej pani. Natychmiast więc, wzięła od lekarki spis badań, jakie powinna polecić zrobić opiekunce i wysłała ją na te badania. Okazało się że ta pani jest chora… na gruźlicę!

Piszę o tym, bo samą mnie kiedyś spotkała podobna historia. Zaangażowałam lata temu, do pomocy przy mojej małej Marysi, kobietę leczącą się na schizofrenię, hospitalizowaną przeciętnie raz do roku, jak się później okazało, i mimo że obejrzałam jej dokumenty i książeczkę zdrowia, tam żadnej adnotacji na ten temat nie było!

I jeszcze jedno, niby drobiazg. Wczoraj weszłam do baru kanapkowego, żeby porwać kanapkę i szybko uciekać, bo nie miałam czasu na normalny posiłek. Weszłam, było pusto. Po chwili wyszła pani z toalety, stanęła za kontuarem, a ja uświadomiłam sobie, że nie słyszałam żeby myła ręce, a już zabierała się do wybierana kanapek dla mnie. W popłochu uciekłam.

Jeszcze raz przepraszam, że piszę o tym tutaj, ale musiałam.

Dobrego dnia. Zwracajcie uwagę na „drobiazgi”! Ja montuję odcinek „Aktorka” z Wiesią Mazurkiewicz w roli głównej.

Jutro w południe pogrzeb Jeremiego Przybory. Na cmentarzu na Żytniej.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.