Film Polski. fb
24 kwietnia 2009 roku odbyła się premiera filmu „Tatarak” w reżyserii Andrzeja Wajdy.
„Robię więc film, być może ostatni. Jak się do tego zabieram, co robię? To jest rola Iwaszkiewicza, gdyby żył. Teraz ja muszę go zastąpić, jako reżyser filmu przejmując kwestie, które muszą paść z ekranu, gdyż żadne obrazy ich nie zastąpią. Przemieszanie realizacji filmu, wskrzeszania świata sprzed 50 lat – z tematem równoległym, opowieścią Jarosława, a mój wiek usprawiedliwia całą resztę”.
To fragment notatki, którą Andrzej Wajda zapisał w swoim dzienniku 4 lutego 2006 roku. Planowany film stanowił powrót reżysera do twórczości Jarosława Iwaszkiewicza, w której znalazł inspirację dla swoich najpiękniejszych dzieł – „Brzeziny” (1970) i „Panien z Wilka” (1979). Pierwowzór literacki był intymnym i subtelnym dramatem kobiety w średnim wieku, żony lekarza, żyjącej w żałobie po śmierci swojego dziecka. Los styka ją z młodym mężczyzną, który swoją energią ponownie przywraca ją do życia.
Ostatnie zdanie zacytowanego wyżej wpisu Wajdy brzmiało: „Żadne dodatki, nawet najbardziej pomysłowe, w postaci innych opowiadań Iwaszkiewicza, nie dodadzą tu nic nowego”. Nowych warstw do „Tataraku” dodało życie. 5 stycznia 2008 roku w Milanówku zmarł Edward Kłosiński, wybitny operator, wieloletni współpracownik reżysera i mąż aktorki Krystyny Jandy, która we wspominanym dziś filmie zagrała główną rolę.
Tym samym „Tatarak” stał się zapisem procesu jej żałoby po najbliższym człowieku. „«My cały czas rozmawiamy o rzeczy dla nas najważniejszej, o śmierci bliskiego nam człowieka, a robimy film o czymś zupełnie innym. Czy myśmy zwariowali? Róbmy film o tym, co nas naprawdę dotyka i interesuje. Siadaj i pisz». «Ale co ty z tym zrobisz?» – zapytałam. «Jeszcze nie wiem. Ale przede wszystkim ty to napisz»” – wspominała jedną z rozmów na temat „Tataraku” Krystyna Janda w książce „Wajda. Kronika wypadków filmowych”.
W filmie znalazły się refleksje aktorki na temat przedwczesnej śmierci jej męża. Ale nie tylko. Oprócz tej warstwy „Tatarak” zawiera również sceny ukazujące proces powstawania filmu. Widzimy w nich m.in. Andrzeja Wajdę. „Rzadko który twórca zgodzi się na takie wścibstwo kamery, na podejrzenie go w sytuacji tak intymnej, na uchylenie tajemnicy swego warsztatu” – pisano w recenzji filmu na portalu Culture.pl
W 2009 roku film Andrzeja Wajdy został nagrodzony „Srebrnym Niedźwiedziem”-Nagrodą im. Alfreda Bauera dla filmu „otwierającego nowe perspektywy w sztuce filmowej” na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. Oprócz tego otrzymał również Nagrodę FIPRESCI Europejskiej Nagrody Filmowej, Paweł Edelman zaś uhonorowany został „Złotą Kaczką” miesięcznika „Film” za najlepsze zdjęcia.
https://filmpolski.pl/fp/index.php?film=1221907