26
Listopad
2003
06:46

dziennik 2003-11-26 06:46:00

26 listopada 2003, środa, 06:46

NAMIĘTNOŚCI LUDZKIE POCHODZĄ Z WOLI BOGA, TAK WIĘC NIE NALEŻY NAŚMIEWAĆ SIĘ Z NICH, LECZ JE ROZUMIEĆ. (Baruch Spinoza)

Odczucia były dla Spinozy realnymi bytami. Stanowiły składnik istoty człowieka, podobnie jak jego ciało, umysł i dusza. Toteż chciał je badać podobnie jak ciała.

Moi Drodzy, ostatnio mam w stosunku do Was wyrzuty sumienia. Ani nie zajmuję się Wami tak jak dawniej, ani nie poświęcam tej stronie tyle czasu, co dawniej. Codzienne kłopoty, zawodowe zawirowania, zajmują i wymagają ode mnie takiej aktywności, że na nic innego oprócz grania nie starcza mi sił, dodatkowo te problemy zostawiają mnie z uczuciem takiego zawodu i zniechęcenia, że nie pozostaje mi już w głowie ani jedna spokojna, radosna, wolna, twórcza myśl, a takie są potrzebne, żeby ten dziennik prowadzić. Żeby był on radością i wytchnieniem i dla Was, i dla mnie. Codziennie wstaję i piszę, ale głowę mam nabitą problemami, o których Wam tu opowiedzieć nie mogę i nie chcę, bo co to Wam, macie swoje smutki i swoje „duszożerne codzienności”. Korzystam więc z mojego wyjazdu do Kanady, aby na chwilę odpocząć i mam nadzieję wrócić z jasną głową, uśmiechem i pogodzeniem, co mi pozwoli znów, co rano biec do komputera z radością i chęcią podzielenia się z Wami urodą życia.

Wyjeżdżam za chwilę. Życzę dobrego tygodnia a ja w tym czasie w Kanadzie – sen, spokój, zapomnienie i „Kto się boi Virginii Woolf„.

A Wam – powodzenia we wszystkich planach.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.