21
Styczeń
2002
14:00

dziennik 2002-01-21 14:00:00

21 stycznia 2002, poniedziałek, 14:00

Agnieszki, Jarosława – wszystkiego dobrego.

Jak zwykle widok z okna. Uwielbiam widoki z okna. Prawda, że uspokaja? Kojący widok z okna.

Dziś Agnieszki. Składam życzenia wszystkim Agnieszkom i ofiarowuję wiersz Agnieszki Osieckiej. Wiersz na temat tego imienia. „Osty”

Takiego mi męża dajcie,
co słowo dźwiga jak kamień,
a gdy je wypowie już – ciężko,
to jakby podał mi ramię.

Takiego mi męża dajcie,
co będzie sadził drzewa,
ćwierć wieku – powie – minie,
a dąbczak nam się rozśpiewa.

Takiego mi męża dajcie,
któremu ciało moje,
starzenie moje
nie straszne,
co czeka
w drewnianej chacie,
aż zasnę,
aż kiedy Ja
zasnę.

Takiego mi męża daruj,
co życie,
jak białą płachtę
położy pod moją dłonią
i powie:„Maluj”.

Takiego mi męża dajcie,
któremu syna powiję.
I niech się słuchać nie lęka,
gdy serce bije.

Gdy mi takiego dacie,
to szczęście w domu zamieszka…
I zapis w magistracie:
„Udało się.
Żyje.
Żyć będzie Agnieszka”.

Słyszałam dziś w kolejce na wyciągu rozmowę dwóch mężczyzn. Jeden powiedział do drugiego: – Miła ta moja żona. Udało mi się, za trzecim razem. A drugi mu odpowiedział: – To świetnie, bo niektórym się nie udaje nawet za szóstym. Dialog ten usłyszałam po niemiecku. Byli pewnie Niemcami. Ale jest to dialog międzynarodowy.

Pod wpływem książki, którą tu czytam, „Żyjąc tracimy życie” prof. Marii Janion, zrobiłam dziś sobie dla żartu taki rysunek. Okazał się wielce pouczający.

Życzę Wam dobrego dnia.

Ach, zapomniałam napisać, że SIORBANIE to jest w wersji moich synów SCHŁADZANIE NAPOJU W USTACH!

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.