19
Czerwiec
2002
08:38

dziennik 2002-06-19 08:38:00

19 czerwca 2002, środa, 08:38

Julianny, Gerwazego, Protazego – wszystkiego dobrego.

Julianna – to bardzo rzadkie imię, prawie w Polsce niespotykane, dopiero ostatnio znów wróciły Marianny, może wrócą i Julianny. Julia-Anna, dająca Juliannę, to bardzo popularne imię we Francji. Gerwazy i Protazy – przypomnieli się nam ostatnio lepiej w związku z „Panem Tadeuszem” i w tamtej literaturze pewnie zostaną na zawsze. A cytat z Fredry „Hej! Gerwazy! Daj gwintówkę! Niechaj strącę tę makówkę!” – wciąż pamiętny i aktualny. Protazeńku, Gerwazeńku, brzmi w uszach na zawsze i rozlewa miłe ciepło w żołądku.

Przesyłam Wam moje koty śpiące spokojnie przed naszym wyjazdem. Nie przeczuwające, sądząc po zachowaniu, rozstania. Wszystkie psy natomiast, chodziły cały dzień między pakowanymi walizkami, koszami, książkami, kapeluszami, zaniepokojone, i starały się zajrzeć w oczy nam wszystkim. One czują, że nadchodzi tem czas w roku, kiedy dom zmienia skład domowników, a my znikamy.

Dobrego dnia. Dziś noc w Rabce i spotkanie z przyjaciółmi. Fotografuję moim aparacikiem cyfrowym jak szalona, a mąż patrzy na mnie i na ten aparat z pogardą. Kiedy proszę go, żeby zrobił nim zdjęcie, bierze go tak jakby to było wielkie śmierdzące gówno, które nie wiadomo jak złapać, żeby się nie ubrudzić. No, ja wiem, że jego stary aparat to szlachetność, tradycja i sztuka, ale nie można zdjęcia natychmiast włożyć do komputera i wysłać, a mnie chodzi tylko o Was.

Dobrego dnia.

A teraz ostatnia stara pocztówka przed wakacjami.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.