21
Wrzesień
2002
08:30

dziennik 2002-09-21 08:30:00

21 września 2002, sobota, 08:30

Miry, Hipolita, Jonasza, Mateusza, Wawrzyńca – Wszystkiego dobrego.

Mira – to ładne imię, ale zawsze mi się wydawało, że to skrót od Mirosławy.

Hipolit – to piękne imię, ale niech sobie zostanie w literaturze, nie sądzę, aby mały Hipek był z nim szczęśliwy. Hipolita to też imię wspaniałe. Właściwie mogłabym dziś mieć na imię Hipolita, w moim wieku i przy moich poglądach byłoby akurat, może nie byłabym taka narwana jak Krystyna.

Jonasz – będzie zawsze dla mnie wspomnieniem Jonasza Kofty.

Mateusz – piękne imię. Klasyk. Pochodzenia hebrajskiego, oznacza dar Boga. Po włosku Matteo. Mateusz nie marnuje czasu. Instynktownie wie, co dla niego znaczy dobrze, szybko, korzystnie, i do tego zdąża najkrótszą drogą. Jest ruchliwy, ciekaw świata i ludzi. Służy chętnie radą i pomocą każdemu. Jest sprawiedliwy i prawdomówny. Śmiały indywidualista, błyskotliwy, obdarzony silną wolą i wiarą w swoje możliwości. Robi w życiu swoje i dobrze sobie z tym radzi. Szczęśliwy dzień – czwartek, kolor – granatowy, kamień – turkus, roślina – laur, owoc – kokos.

Wawrzyniec – Wawrzek. Podobno staropolskie. Imię w każdym razie z tradycjami.

Oj, nie mogę dziś, jadę na cmentarz na grób tatusia, czyli także swój; kot biega koło mnie od rana z myszką niedobitą w zębach i krzyczy przeraźliwym głosem o swoim triumfie. Ściana jest koloru fioletowego, a nie taka miała być; dzieci z jakimiś zaproszonymi kolegami śpią po kątach w tym malowaniu, słuchają płyt i mają jakieś swoje sprawy, rozmowy, jak to, kiedy goście nocują. Ja też nie mogę spać, czytam w nocy i oglądam filmy. Wszyscy prześcigamy się w połykaniu jesiennych dawek witamin, w czym dzieci przodują, rodzina lekomanów.


Pies już nic nie robi cały dzień, tylko śpi albo stoi na dwóch łapach i prosi o jedzenie.

Przepraszam za tak osobiste zapiski. To chwila słabości. Dobrej soboty.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.