04
Listopad
2002
07:45

dziennik 2002-11-04 07:45:00

4 listopada 2002, poniedziałek, 07:45

Henryka, Karola, Olgierda, Witalista – Wszystkiego dobrego.

NIEZBĘDNE JEST OSOBOWE „JA” JAKO ¬RÓDŁO DECYZJI WOLI I DOKONANIA ODPOWIEDNIEGO DZIAŁANIA, A RÓWNIEŻ JEGO IDENTYCZNOŚĆ PODCZAS CAŁEGO TRWANIA PONOSZENIA ODPOWIEDZIALNOŚCI. (Roman Ingarden)

Odwaga w podejmowaniu decyzji podlega próbie, kiedy weźmiemy pod uwagę konsekwencje. Jeśli zadecyduję wbrew sobie, wówczas nie będę czuł się szczęśliwy na myśl o moim postępku. Muszę wyrobić w sobie owo „ja”, które utożsamię z przekonaniem o słuszności moich wyborów. Do odpowiedzialności można mnie pociągnąć tylko wówczas, kiedy decyzja była wynikiem mojej woli.

Oczywista myśl filozofa, ale z tłumaczeniem nie zgadzam się absolutnie. Jeśli podejmę decyzję, nawet wbrew sobie, to odpowiadam za nią, jeśli jestem dorosła, a moje niewyrobione „ja” mnie nie usprawiedliwia. Znam wielu ludzi z niewyrobionym „ja”, lub z fałszywie wyrobionym „ja”, często zajmują odpowiedzialne stanowiska.

Przejechałam wczoraj całą Polskę, aby odwiedzić, uczestniczyć w „obłuczynach kanonicznych”, to znaczy w uroczystości, podczas której został księdzem kanonikiem przyjaciel rodziny. Przejechałam w dość trudnych warunkach, wiele miast, wsi, objazdów, przejechałam koło cmentarzy, kościołów…. Oto refleksja „samochodowa”.

  • Piłem – nie jadę, zasada bez żadnych wyjątków.
  • Wzięcie autostopowicza i zatrzymanie się, aby pomóc przy zepsutym aucie, zawsze grozi pewnym ryzykiem. Szczególnie nocą na odludziu.
  • Jeśli już podwieźliśmy kogoś, np. matkę z dzieckiem, w chłodny wieczór, nie wypada brać pieniędzy.
  • Na stacjach benzynowych nie blokujemy dystrybutorów, długo robiąc, przy okazji płacenia za benzynę, zakupy, rozmawiając ze sprzedawcą, oglądając akcesoria samochodowe czy korzystając z toalety. Po zapłaceniu zjeżdżamy na bok, parkujemy i dopiero wtedy zajmujemy się tymi sprawami.
  • Nie blokujemy wyjazdów, bram, przejazdów czy przejść, parkując. Nawet na chwilę, nawet, jeśli włączymy światła awaryjne.
  • Nie parkujemy też tak, żeby uniemożliwić otwarcie drzwi w sąsiednim samochodzie.
  • Jeśli wyjeżdżając z parkingu lub wjeżdżając, wyrządziliśmy komuś szkodę, powinniśmy albo poczekać na właściciela samochodu, który uszkodziliśmy, czy otarliśmy, albo zostawić wizytówkę za wycieraczką.
  • Siedzenie obok kierowcy, które wydaje się najbardziej prestiżowym miejscem w samochodzie, jest jednocześnie miejscem najbardziej niebezpiecznym, nie namawiamy więc, nie zmuszamy gości w samochodzie do zajmowania tego właśnie miejsca. Elegancko jest to zaproponować, ale nie upieramy się i zapraszamy gościa do zajęcia prawego tylnego miejsca, które jest drugim w hierarchii.
  • W momencie, kiedy wsiadamy do czyjegoś samochodu, a nawet kierowca, właściciel tego samochodu, od momentu, kiedy ma gości, podporządkowuje się im. Dotyczy to palenia papierosów, otwierania okien, włączania chłodzenia i ogrzewania, słuchania muzyki. Goście natomiast nie powinni ani komentować sposobu prowadzenia samochodu, ani ponaglać, ostrzegać, czy pouczać kierowcy.
  • Kierowca, niezależnie od tego czy wybiera się w drogę z żoną, dziećmi, kolegą, znajomymi, kimkolwiek, nigdy nie powinien pierwszy wchodzić do samochodu. Powinien otworzyć drzwi rodzinie, gościom, wpuścić ich do środka, a potem dopiero zająć swoje miejsce. Niegrzeczne jest też otwieranie np. żonie drzwi od wewnątrz, już po usadowieniu się na miejscu za kierownicą.
  • Mężczyzna powinien podprowadzić kobietę do samochodu od tej strony, po której będzie siedziała, otworzyć jej drzwi, pomóc wsiąść, następnie obejść samochód i dopiero wtedy otworzyć drzwi od swojej strony. Po dojechaniu na miejsce, mężczyzna pierwszy wychodzi z samochodu i od zewnątrz otwiera drzwi. W codziennych sytuacjach, kobieta często odruchowo robi to pierwsza, sama, ale kiedy się wiezie kogoś starszego lub kogoś, komu chce się okazać szacunek, warto tak się zachować, aby podkreślić swój stosunek do pasażera. Choćby przed teściową.
  • Przy wsiadaniu do taksówki, mężczyzna otwiera drzwi kobiecie z prawej strony, pomaga jej wsiąść, sam przechodzi z tyłu taksówki na lewą stronę i używając lewych tylnych drzwi zajmuje miejsce obok swej partnerki! Jeśli drzwi lewe tylnie ma taksówkarz zamknięte, należy go poprosić, aby je otworzył. To żaden wymóg bezpieczeństwa, tylko wygoda taksówkarza. (Miejsce obok kierowcy, i w taksówkach, i w samochodach służbowych, jest miejscem najmniej honorowym). Przy wysiadaniu z taksówki, już po zapłaceniu rachunku, pan wychodzi z lewej strony, przechodzi na prawą i pomaga wysiąść partnerce. Tego wymaga i elegancja, i bezpieczeństwo. W taksówce ani nie wypada palić papierosów, ani nawet pytać o pozwolenie. Nie należy zachowywać się hałaśliwie. Dawanie napiwku to przesadna uprzejmość wobec taksówkarza.
  • Podczas dłuższej podróży, należy przewidzieć dla pasażerów chwile na postój i mały relaks. Należy zawsze wtedy zatrzymywać się w miejscach do tego przeznaczonych a nie po prostu na poboczach dróg. Las to nie śmietnik i publiczna toaleta.

O samej jeździe, dobrych obyczajach na drodze itd., pisać nie będę, bo to całkiem inny temat i „bardzo, bardzo bolesny”. Przede wszystkim plaga wyrzucania przez okna samochodu palących się papierosów, zawartości popielniczek, papierów i ogryzków, a także złego zabiezpieczania bagaży wiezionych w otwartych samochodach. Ale także sprawa zaglądania w lusterka wsteczne i wniosków stąd płynących…

Przy pisaniu dziś korzystałam z Encyklopedii Dobrych Manier.

No nic, dobrego dnia. Dołączam trochę zdjęć zrobionych w drodze. Bo bardzo one są „w Polsce” zrobione.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.