26
Grudzień
2002
10:29

dziennik 2002-12-26 10:29:00

26 grudnia 2002, czwartek, 10:29

Dionizego, Szczepana – Wszystkiego dobrego.

WSPÓŁODCZUWAMY SAMI ZE SOBĄ. (Henri Bergson)

Uczucie kieruje postępowaniem, ale nie pozbawia go zasadności. Intuicja uświadamia nam samo istnienie. Korelujemy uczucia z procesem poznania. Rzeczywistość jest więc złożona. (Marek Niechwiej)

Dzisiejsze konkluzje filozofów przypomniały mi historię pewnego mojego znajomego, a raczej angielskiego męża mojej przyjaciółki, bardzo miłego, wydawałoby się pozbawionego uczuć gentelmena, który z dnia na dzień, pewnego dnia został zwolniony ze stanowiska bardzo poważnego dyrektora wielkiej firmy. Dla całej rodziny był to wielki cios, moja przyjaciólka wtedy zaczęła kończyc jakieś kursy i przygotowywała się do pójścia do pracy, znaleźli się w trudnej sytuacji finasowej, bo nie spłacone, dom, samochody, pożyczki, szkoły dzieci itd. itd…

Długo wtedy rozmawiałam z moją przyjaciółką przez telefon, i jakież było moje zdziwienie, kiedy ta na końcu wypełnionej łzami rozmowy, pełnej pretensji do męża, życia i losu, inkrustowanej takimi wykrzyknikami jak: brak odpowiedzialności, lekkomyślność i lekceważenie, wyjaśniła mi powód zwolnienia męża, uzasadniony zresztą na piśmie przysłanym przez radę nadzorczą formy. Otóż jej mąż został zwolniony… ponieważ nie kierował się przy podejmowaniu decyzji dobrem firmy a uczuciami. No i to jest nieodpowiedzialność rzeczywiście, przyznaję.

Rozmawiałam potem kiedyś z biednym zwolnionym Georgem, ze dwa lata później, opowiadał łamanym polskim o egzotyce życia z polską kobietą i jak w zwiazku z tym jego życie jest inne od życia wielu jego znajomych. O ile więcej w jego życiu uczuć i emocji. Oszałamiających emocji, jak wynikało z jego oceny. I jak te emocje wpływają na niego samego, jak on sam zmienił się pod wływem tej dominującej „polskości” jego małżonki i krążącej polskiej krwi w żyłach ich dzieci. Jak on inaczej patrzy na świat swoimi angielskimi oczami. Wyznał mi, że marzeniem jego jest napisać o tym książkę i że kiedyś może się do tego zabierze, ale najpierw musi ochłonąć. Musi nabrać dystansu.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.