22
Grudzień
2002
07:40

dziennik 2002-12-22 07:40:00

22 grudnia 2002, niedziela, 07:40

Franciszki, Honoraty, Zenona – Wszystkiego dobrego.

CZUJEMY, ŻE GDYBY NAWET ROZWIĄZANO WSZELKIE MOŻLIWE ZAGADNIENIA NAUKOWE, TO NASZE PROBLEMY ŻYCIOWE NIE ZOSTAŁYBY NAWET DOTKNIĘTE. (Ludwig Wittgenstein)

Nauka i życie potrafią się rozmijać. Nie ma doskonałej teorii zadowalającego życia, takiej, jaka istnieje w obiektywnych prawach nauki. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć prawideł ludzkiego losu. Nie ma recepty na szczęście. (Marek Niechwiej)

Nie ma recepty na szczęście, mówi do nas filozof na koniec roku! Bo nie ma, to prawda, ale szczęściu można pomagać, można być autorem własnego szczęścia, zawdzięczać komuś, sobie, można w ogóle być szczęśliwym. Tyle tylko, że nie ma wzoru jak to osiągnąć, bo dla każdego też szczęście znaczy co innego i ma inny obraz.

Szczęście. Ludzie marzą o szczęściu, błagają o szczęście, dążą do szczęścia, mają nadzieję na szczęście. Szczęście. Co to jest? Harmonia?

Wszyscy sobie teraz, przed świętami, na zakończenie roku u progu nadchodzącego nowego, składamy bez przerwy życzenia. Wszyscy mówią: „Życzę szczęścia”, rozumiejąc – życzę ci tego, czego pragniesz abyś był szczęśliwy… Inni wymieniają atrybuty szczęścia, traktując je jednak raczej umownie. Zdrowie, miłość, powodzenie, pieniądze, spokój, kariera, uznanie, rodzina itd., itd…

Przepiszę dla Was teraz jedną z moich ulubionych modlitw wg. V. Buttafavy. Może Wam pomoże, mimo że krzyk rozpaczy, który ostatnio rozległ się w sejmie, krzyk bezrobotnych, którzy wtargnęli na salę sejmową z protestem i żalem, ten krzyk, jego ton i wyraz, determinacja, pozostaną mi na długo w pamięci i każą się wciąż zastanawiać i rewidować moje problemy, i być może to, co przepiszę, ten krzyk jakby obraża, niemniej ja bardzo tę modlitwę lubię…. Proszę Cię, mój Boże, daj mi dziś dużo pracy, dużo zmartwień, a może nawet niepowodzenie – choć nie za wielkie, proszę! Uwolnij mnie jednak od nudy, która paraliżuje chęć i smak życia. Lepsze są już niepokoje, niebezpieczeństwo, niepewność; wszystko jest lepsze, może nawet śmierć.

Panie, nie dawaj mi ani bogactwa, ani sławy; nie chcę ich. Obdarz mnie łaską, która nie dopuści, bym się nudził! Dobrego dnia. Ja dziś nie będę się nudziła, jadę na próbę. Próbę na pewno z problemami. A dla Was dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.