14
Grudzień
2002
09:05

dziennik 2002-12-14 09:05:00

14 grudnia 2002, sobota, 09:05

Alfreda, Izydora, Jana – Wszystkiego dobrego.

ISTOTĄ PRAWDY ROZUMIANEJ JAKO STOSOWNOŚĆ WYPOWIEDZI JEST WOLNOŚĆ (Martin Heidegger).

Prawda jest tylko wówczas obiektywna, jeśli istnieje poza wszelkim wpływem zewnętrznym (ideologicznym, religijnym itd.). Trzeba pozwolić jej zaistnieć. Nieprawda – jest niejako zafałszowaniem samego bytu w jego właściwej istocie. Dochodzenie do prawdy leży poza wszelkimi kanonami (moralnymi, naukowymi), tzn. jest ona niezmienna i słuszna w każdym środowisku, niezależnie, kto i kiedy ją odkrywa. (Marek Niechwiej)

Ach, co za temat, panowie! Prawda obiektywna i prawda obiektywna. Jak często słyszę te określenia. Moja prawda, twoja prawda, jego prawda, ich prawda. Prawda najprawdziwsza. Prawda prawd! A tak łatwo o fałsz, takie milimetry, takie setne sekundy, takie miligramy od tego. Ja uwielbiam kłamstwo w swojej idei, to mój zawód, ale paradoksalnie kocham je, jeśli jest „najprawdziwsze z prawdziwych”. Uwielbiam jak mówię w Shirley zdanie ….On kłamie i sam w to wierzy! …..To wielkie zdanie. Oj, co za temat. Jaki temat! Ale dziś nie mam czasu na filozofowanie.

Wczorajszy wieczór każdy z nas, wszyscy członkowie naszej rodziny, spędzili odmiennie i wszyscy ze sztuką obcowali, jak się to ładnie mówi.

Po Pierwsze Marysia (Seweryn), moja córka, miała wczoraj premierę w Teatrze Stara Prochownia. Jutro więcej o tym, i zdjęcia a na razie adres strony internetowej www.norwaytoday.prv.pl. Podobno poszło dobrze, nie zapeszam, nie piszę na razie więcej.

Moja mama i moi synowie byli na wernisażu naszej przyjaciółki z Milanówka, malarki, Danusi Rożnowskiej-Borys. Wystawa jest w Pruszkowie w Domu Kultury, a my wszyscy Danusię kochamy i ona jest jakby mamą – zastępczą dla moich dzieci, jak mnie nie ma. Reportaż zdjęciowy na moje polecenie zrobił mój syn Jędrek i moim zdaniem dobrze się spisał.

Ja spędziłam wieczór i dużą część nocy na spotkaniu sentymentalnym kolegów z mojej klasy z Liceum Plastycznego w Łazienkach. Ach, co to był za wieczór i noc. Ach, ile wspomnień, rozmów, wyjaśnień. Zamieszczam zdjęcia robione przeze mnie. Byłam trochę pijana, ale kot przed kominkiem powinien być w tym reportażu motywem przewodnim. Jak wychodziłam kot siedział nieporuszony i patrzył w ogień. Koledzy z naszej klasy: Gdziekolwiek jesteście, odwezwijcie się! A dla Was dobrego dnia. Dobrego. Najlepszego. Ja liżę rany po wczoraj, napić się przy braniu antybiotyku to trzeba być rzadkim debilem a ja to zrobiłam. Żałuję, że nie było Jurka Janiszewskiego, który napisał kiedyś napis Solidarność, i Kuby Gontarczyka, bo jest sobie w Ameryce, i Iwony, i innych….. Zastanawiam się też dziś z bólem głowy nad swoim cholernym życiem, swoimi mieszczańskimi upodobaniami do wygody, dywanów, miękkości i w ogóle, i do tego trybu życia, jaki przyjęłam, a także ubolewam, że nie maluję od momentu rozstania z moimi kolegami, czyli od matury, choć niektórzy twierdzą, że może to i szczęście dla malarstwa, że nie biorę pędzla do ręki. Oj, Losy ludzkie! Oj! Oj, Ile zwierzeń! Oj!

Dobrego dnia, bo… JESTEŚMY TEORETYCZNIE W UNII EUROPEJSKIEJ. MAMY UNIĘ. TO WIELKI DZIEŃ!!!! Wielki! MOŻE DLA NAS MA TO MNIEJSZE ZNACZENIE, ALE DLA NASZYCH DZIECI FUNNNNDDAMMMMENTTTTAAAALLLLLNEEEEEE!!!!! Hura! Ludzie, cieszcie się w imieniu waszych dzieci i przyszłych pokoleń. My to już trudno. Ale teraz, cokolwiek by się nie działo, nie denerwujmy się. Nasze dzieci będą miały lepiej! Dobrego dnia! NO JESZCZE TYKO TO CHOLERNE REFERENDUM. TEGO SIĘ BOI WIELE OSÓB. Mój Boże! Daj Boże!

A teraz zdjęcia z wczorajszego spotkania.

Słoń Fiołkowy. Słonia tego uszyła mi moja ciocia jeszcze w Starachowicach, kiedy byłam naprawdę małą dziewczynką, towarzyszył mi całe dziecińswo, szkołę muzyczna itd., a pewnego dnia, kiedy byliśmy wszyscy chyba w drugiej klasie liceum, mojej przyjciółce, Marcie Łukaszewicz, umarł ojciec. I tego dnia podarowałam jej mojego Słonia Fiołkowego. Na wczorajsze spotkanie Marta przyniosła tego słonia. Dalej pachnie fiołkami choć dużo słabiej.


Zdjęcie z albumu

A tu jeszcze trochę zdjęć ze spotkania i tych z albumu.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.