26
Październik
2002
07:54

dziennik 2002-10-26 07:54:00

26 października 2002, sobota, 07:54

Bonawentury, Damiana, Ewarysta, Lutosława, Łucjana – Wszystkiego dobrego.

ROZUMIEMY COŚ TYLKO WTEDY, GDY TO NASZE ROZUMIENIE DA SIĘ ZAKOMUNIKOWAĆ INNYM. (Hans Georg Gadamer)

Rozumienie rodzi się dzięki komunikacji między ludźmi. To, co da się nazwać, da się też objąć rozumem. Werbalizacja pomaga w tworzeniu wspólnoty.

Tak, tylko wielu jest takich, którzy rozumieją a nie mają zamiaru tego nikomu komunikować, a jeszcze więcej takich, którzy nie chcą dowiedzieć się tego, co inni, którzy rozumieją, mają im do zakomunikowania. Oj losie!

Wczoraj zapisałam tekst piosenki napisanej przez Wojtka Młynarskiego, i cały dzień miałam wyrzuty sumienia, że nie napisałam Wam, że to geniusz. Tak często nie doceniamy i lekceważymy żyjących wśród nas, nie umiemy spojrzeć na ich znaczenie i to, co robią, z szerszej perspektywy, z perspektywy czasu. Wojtek jest geniuszem, w swojej dziedzinie, i nawet jeśli jest się z nim na ty, to powinno się mieć tego świadomość. Wczoraj go spotkałam, opowiedział mi kilka żartów, żaden nie nadaje się do zacytowania na tej stronie, ponieważ narusza dobre imię grup zawodowych, społecznych czy mniejszości seksualnych, nieważne, zapytał potem: – Co robisz, grasz, co? Pracujesz, nad czym? Wyjeżdżasz? Spotkania z samą sobą….?

SPOTKANIA Z SAMĄ SOBĄ! Tak, wszystko właściwie co robię to – spotkania z samą sobą. Ta strona to też przede wszystkim jest spotkaniem z samą sobą. Z Wami, ale i ze sobą. Próba zrozumienia, analizy siebie, zapisu siebie, terapii dla siebie samej, sposób na zyskanie świadomości, wiedzy, o sobie i o Was, widzach, ludziach, dla których pracuję, podzielenia się wątpliwościami, troskami, spostrzeżeniami. Konsekwencja zaczarowanego zdania „Masz problem? Czy chcesz o tym porozmawiać?”, które na Zachodzie ma tyle skojarzeń i każdy wie co za nim idzie, a u nas jest tylko pustym zdaniem. Ta strona to dla mnie to właśnie, co idzie za tym zdaniem. Terapia w grupie.

Dziś dostaję jakiś order czy medal, odznaczenie czy coś, nie usłyszałam dobrze przez telefon, jutro Wam napiszę, z okazji 50-lecia Telewizji, a potem koncert w Operze. To ma być w telewizji. Transmisja. Pozdrawiam. Do jutra. A dla Was dobrego dnia. Nie oglądajcie, błagam, mnie wieczorem, bo tak dawno nie śpiewałam „Ogrzej mnie” i tak się boję, że już teraz mi słabo. A może mnie wytną, bo będzie tak niedobrze? Oj Boże, co to za zawód, co dzień nerwy jak przed maturą. Nie oglądajcie, ale trzymajcie kciuki.

Jutro wybory. Idźcie i głosujcie mądrze. Kobiety, a może by tak na kobiety? No w każdym razie przyjrzyjcie się im z większą czułością. Jak trzeba posprzątać to zawsze się woła babę.

Dobrego dnia.

Zdjęcia pod tytułem „Spotkanie z samą sobą”. Taki żarcik. A dlaczego pani taka nabzdyczona i smutna? (to do siebie samej).

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.