18
Październik
2002
08:40

dziennik 2002-10-18 08:40:00

18 października 2002, piątek, 08:40

Bratumiła, Juliana, Łukasza – Wszystkiego dobrego.

NIE MA JUŻ ŚWIATA, W KTÓRYM ŻYJEMY JAKO WE WŁASNYM. PRZEMIANA W WYTWÓR NIE JEST PO PROSTU PRZENIESIENIEM W JAKIŚ INNY ŚWIAT . (Hans Georg Gadamer)

Człowiek próbuje odnaleźć się w otaczającym go zewsząd świecie rzeczy, które sam wytworzył. Przerósł go jego własny świat (stąd pojęcie alienacji – wyobcowania). Gadamer – filozof, kontempluje ów „własny świat”, porównuje go do gry. Jednym z graczy jest sam człowiek, drugim – jego życie…

Wczoraj miałam dziwny dzień, wszystko się w mojej głowie plisowało. Najpierw pół dnia na ulicy Foksal krzyczałam do ludzi: – „Ludzie! Ja nie jestem Żydówką! Jestem wdową po oficerze! Mój mąż umarł na wojnie! Ja nie jestem Żydówką! Czy ktoś mi uwierzy? Niech mi ktoś pomoże! Zostałam zatrzymana pomyłkowo! Ten człowiek bierze mnie za kogoś innego”. Andrzej Chyra – Bronek, szarpał mnie i prowadził tak krzyczącą, a ja płakałam. Wszystko to w scenie zatrzymania pani Seidenman i odprowadzenia jej na Gestapo. Ludzie przechodzili, stawali, przyglądali mi się, nie zauważali kamer i nie rozumieli, o co mi chodzi. Stało kilku obcokrajowców. Krzyczałam, płakałam, grałam to, ale miałam niejasne uczucie, że gdyby to nie był film, gdybym nie grała a zdarzenie to było prawdziwie, nikt by nie zareagował, i nikt by mi nie pomógł. Urosło we mnie coś w rodzaju przerażenia. Pół dnia płakałam i przysięgałam, że nie jestem Żydówką, a następne pół dnia pisałam w domu coś, co miałam do napisania, i patrzyłam jednocześnie w ekran telewizora i obserwowałam z coraz większym przerażeniem to, co się stało w Sejmie, i znowu zaczęło mi się wszystko plisować w mózgu i zakładać w fałdki. Jestem przerażona. Od wczoraj ścichłam, zamilkłam i czuję się okropnie. Zastanawiam się nad wniesieniem skargi do sądu na wszystkich posłów Rzeczpospolitej o spowodowanie nieodwracalnych zmian w mózgu i szkód psychicznych, które będą miały dla mnie niewątpliwie wielkie konsekwencje zdrowotne…. JA, OBYWATELKA POLSKI, OSKARŻAM SEJM RZECZPOSPOLITEJ, WSZYSTKICH POSŁÓW, O ZNĘCANIE SIĘ NADE MNĄ I MOLESTOWANIE MOJEJ PSYCHIKI, O OBRAŻANIE MOICH UCZUĆ PATRIOTYCZNYCH I GODNOŚCI LUDZKIEJ, O BRAK SZACUNKU DLA MNIE JAKO OBYWATELA I BRAK SZACUNKU DO MOJEGO KRAJU, JEDNYM SŁOWEM O ODBIERANIE MI WIARY, NADZIEI, MIŁOŚCI, SPOKOJU, SZCZĘŚCIA, ZDROWIA I GODNOŚCI!

Co za dzień!

Wam Wszystkim życzę spokoju i mniejszych wrażeń niż te, które mną wstrząsnęły wczoraj. Dziś nie mam zdjęć, a jutro – przesłuchania na Gestapo, w niedzielę – wyrzucają mnie jako Żydówkę z Ministerstwa, w którym pracuję, i każą wyjechać do Izraela.

Na koniec dwa zdjęcia zrobione przez mojego zięcia: babcia i wnuczka w biało-czarnym obiektywie.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.