14 kwietnia
Wracałam i już jestem. A nocą przed odjazdem odczepili sztuczne niebieskie róże poprzyczepiane do prawdziwych krzaków z czerwonymi, rosnącymi przed hotelem. Pewnie zauważyli, że nas to tak śmieszy i że ciągle tych sztucznych dotykamy, nie mogąc uwierzyć w ten absurd. Może bali się, że je sobie zabierzemy.