29 marca 2002, piątek, 06:22
Wiktoryny, Eustachego, Ludolfa – wszystkiego dobrego.
Wiktoryna, Eustachy i Ludolf to bohaterowie jakiejś starej, mrocznej historii, dziejącej się na uboczu. Wiktoryna kocha się w Ludolfie, który na nią nie zasługuje, ale ona też jest niezła zołza. Eustachy oszukiwany, ma kłopoty ze zdrowiem i wiecznie się leczy. Nadaremnie prosi, aby Wiktoryna natarła mu plecy spirytusem. Wszystkich denerwuje kaszel Eustachego, nawet jego samego. Oni są starzy.
Jesteśmy w znaku Barana. Moich dwoje dzieci to – Barany. Wszystko, co tu teraz napiszę, w stosunku do nich się nie sprawdza.
Tak więc BARAN:
Dołączam zdjęcie, które zrobiły mi złośliwie dzieci, jak zasnęłam niespodziewanie w ciągu dnia, po raz pierwszy chyba od 10 lat.
< P>
Dobrego dnia. Dziś Wielki Piątek – DZIEŃ ŚMIERCI PANA JEZUSA.