Dwie byłe żony o swoim byłym mężu (rozmowa prawdziwa):
– Halinko, czy ty może miałaś przyjemność poznać tę nową towarzyszkę życia Romana? Bo tak się martwię.
– Tak, bardzo miła. Sympatyczna dziewczyna , co prawda ta to już chyba ze dwadzieścia lat młodsza, ale obowiązkowa, czysta, spokojna. Bardzo mi się spodobała.
– Och to wspaniale, bo tak sie martwiłam że Tobie się nie spodoba! Ja spotkałam ich wczoraj i byłam nią zachwycona. Moim zdaniem to świetny wybór. Dużo lepsza niż ta, ta…wiesz…no przedostania.
– Tak, tak, wydaje mi sie ze możemy być spokojne.
– Też mi sie tak wydaje.
– A co u ciebie?
– No, jak zwykle, praca praca praca.. A u ciebie?
– Od rana do nocy, końca nie widać.
– No to cudownie. Ale wszystko idzie dobrze?
– O, tak! Znakomicie.
– A co z nartami?
– Ja nie mogę w tym roku. A ty?
– Ja też w tę zimę nie jadę.
– Mam nadzieję że Roman pojedzie, że oboje sobie pojadą. Że ona dotrwa do lutego? On tak lubi narty.
– Tak, ona peweni jeździ, jak myślisz? E, na pewno!
– No dobrze, no to pa.
– Pa, pa.
– Święta jak zwykle?
– No chyba tak.
– Ale co? Ona przygotuje? Będzie umiała?
– Wiesz, w razie czego wyślę ta do nich swoją gosposię wcześniej, albo zamówimy w jakiejś restauracji a ona tylko poda.
– No to pa.
– Pa, pa.
A dla Państwa, dobrego dalszego ciągu dnia.
Ja Boska! i Boska! A od poniedziałku, zaczynamy ostry stan przedpremierowy.
30 listopada – Kobiety w sytuacji krytycznej. Szykują się atrakcje.