12
Październik
2007
05:30

dziennik 2007-10-12 05:30:23

    Codzienne próby, to miłe. Nie wiadomo co z tego wyjdzie.

    Rano zakatarzona kupowałam chleb, sprzedawczyni spojrzała na mnie: – No widzi pani, ja też chora, o! I już i lekarstwa biorę i ciągle jak kołowata, bo to człowiek ma temperaturę.. Teraz to tyle chorób! Wszyscy chorzy. A narobiło się tych choróbsk! Na tego Kwaśniewskiego tak gadają, a ja? O! Na antybiotyku stoję, a jakbym pijana była!

    Wczoraj w rankingu teatrów warszawskich zabawie Życia Warszawy, nasz teatr niespodziewanie na pierwszym miejscu. Miłe. Tym bardziej że bez "napinki" jak mówi znajomy alkoholik z placu Konstytucji. To wszystko niespodziewane prezenty od życia.

    Dobrego dnia.

 

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.