19
Wrzesień
2007
03:43

dziennik 2007-09-19 03:43:21

    W teatrze wielkie zmiany. Otworzyliśmy w poniedziałek kasę od ulicy Marszałkowskiej. Tymczasowo, prowizorycznie, bez remontu, ale otworzyliśmy. Publiczności jest dużo wygodniej, bilety, wejściówki, informacje łatwiej bez przeciskania sie przez bramę, dopiero wieczorem, na przedstawienia należy pokonać trudy wejścia od Pięknej. Kiedy zdobędę wszelkie pozwolenia, ekspertyzy, podpiszę porozumienia z trzema tym razem wspólnotami mieszkaniowymi, Marszałkowska 56 Front, Marszałkowska 56 Oficyna i ze słynną już naszą ulubioną Wspólnotą Piękna 28, zaczniemy remont, na moje oko tak koło maja albo i dalej.
    Teatr szykuje się do premiery "Wątpliwości" Johna Patricka Shanleya w reżyserii Piotra Cieplaka z obsadą Aleksandra Konieczna, Cezary Kosiński, Lidia Sadowa(debiut) i Żanna Gierasimowa. Premiera przewidziana na 29 września. 2 października ja zaczynam próby, reżyseruję tekst Australijki Joanny Murray-Smith "Kobiety w sytuacji krytycznej" z doborową obsadą sześciu pań w rożnym wieku. Same radości. Premiera tego przedstawienia nie wiadomo kiedy, pewnie gdzieś na przełomie listopada i grudnia. Po drodze,28,29 października Drugie urodziny teatru POLONIA, czyli dwa dni teatralnego szaleństwa, spektakle od rana do nocy, gramy co umiemy.
    A poza tym? Na dworze pada, opadają liście, chudną psy, gęstnieje sierść na kotach. Nocami spać nie można, a wieczorem, na scenie około dziewiątej przychodzi kryzys. Politycy szykują sie do wyborów, Polska patrzy na to niestety obojętnie, studenci zaczynają naukę ale rozglądają się i planują wyjazdy, wśród ptaków też wielkie proszenie- jak napisała Agnieszka, jedne odlatują, inne zostają. Ja mam złamane dwa paznokcie i odrost na głowie i w ogóle mnie to nie obchodzi do tego odmawiam wszelkich wyjazdów. Skupić się niczym nie mogę, książki rzucam po 10 stronach, filmy wyłączam na pierwszym smutnym słowie i dyrektor opery jest mnie w stanie rozśmieszyć. Przywiózł mi konfitury śliwkowe i ogórki kiszone z Konradowa, ja dałam mu w prezencie nasze maliny i wiśnie, zajadaliśmy się białym serem i opowiadaliśmy sobie o głupotach.
    Żyjemy z dnia na dzień z wdzięcznością dla świata.
    Dobrego dnia.


© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.