14
Sierpień
2007
05:19

dziennik 2007-08-14 05:19:27

Szanowni Państwo,
ponieważ wiadomość o chorobie mojego męża dostała się prasy, czego bardzo żałuję, proszę łaskawie o „nie składanie kondolencji”, jeśli można. O nie pocieszanie mnie, o nieprzesyłanie adresów cudotwórców i o nieudzielanie porad w stylu „sok buraków wieczorową porą” itd. itp., dużo trudniej to wszystko znieść, leczyć się i starać się żyć normalnie w atmosferze niepotrzebnego „podniecenia”.
Jak powiedziałam wspaniałym lekarzom zajmującym się mężem, najbardziej podoba mi się książka oferowana w Internecie „Jak zwalczyć raka w 90 dni” i na ten temat sobie żartowaliśmy. Wiem, rozumiem, przeczytałam na ten temat w wakacje chyba wszystko, co było dostępne, łącznie z mądrymi wykładami i referatami na ostatnim zjeździe onkologów, skonsultowałam się ze „światem” także. Czytam też o metodach alternatywnych. Spokojnie. Czeka naszą rodzinę trudny czas, czas walki i miłości, ale sprawy nie wyglądają beznadziejnie więc potrzeba nam tylko spokoju. Bardzo o to proszę.
Serdecznie Państwa pozdrawiam, i proszę o wyrozumiałość.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.