10
Sierpień
2007
19:46

dziennik 2007-08-10 19:46:07

Takie mam ostatnio rozmowy:

Zepsuła się nam zmywarka.

– A gdzie ma pani gwarancję na tę zmywarkę?

– Nie wiem. Zgubiłam.

– Kiedy ja pani kupiła ?

– Niedawno.

– Gdzie ją pani kupiła?

– W EKG.

– Słucham?

– Przepraszam. W AGD.

– Ale gdzie?

– W Jankach.

– W AGD? W Jankach?

– Przepraszam w „Jupiterze” w Jankach.

– Jupiterze? Tam nie ma niczego takiego.

– No to może w „Neptunie”.

– Tam tez takiego sklepu nie ma.

– Wiem. W „Saturnie”.

– No to, co robimy?

– Naprawiamy za pieniądze, bez gwarancji.

– Dobrze.

– Wie pan ja ją kupiłam chyba w czymś takim „nie dla idiotów”. Zresztą chyba raczej dla idiotów, niech pan naprawia.

U lekarza.

– Ile ma Pani lat?

– 45.

– Acha. Bo…Ale wie pani, że ja muszę wiedzieć dokładnie?

– Tak, tak, oczywiście.

– No więc?

– Słucham?

– No dobrze niech się pani rozbierze. No…no, no….Proszę się ubrać. Całkiem dobrze jak na pani wiek.

– Co znaczy jak na mój wiek?

– No, bo…przepraszam panią, ale chyba ma pani trochę więcej lat niż mi pani powiedziała…

– A ile ja panu powiedziałam?

– 45.

– Ach, nie ja mam 54, przepraszam.

– Nie szkodzi. Tak myślałem, że chyba jednak trochę więcej. Proszę mi wybaczyć.

– Drobiazg. Niech się pan nie przejmuje. Zamyśliłam się.

Itd, itp….

Dobrej nocy.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.