28
Grudzień
2002
00:12

NIEBIESKA LINIA

1. Czy da się wychować dziecko bez stosowania kar? Co Pani myśli o stosowaniu kar fizycznych i psychicznych w procesie wychowywania własnego dziecka?

Myślę że system nagród i kar jest systemem bardzo dobrym. Ale nie kar fizycznych i psychicznych.

2. Zastosowanie kary często niesie ból i wzbudza strach. Jaki jest Pani stosunek do sprawiania bólu i wzbudzania strachu u własnego dziecka?

Tylko mnie to przeraża i oburza. Choć sama często denerwuję się tak z powodu moich dzieci że reaguję może zbyt żywiołowo. Czasem może krzyczę za bardzo, że mogą się przestraszyć. Ale myślę że najbardziej boją się moich łez.

3. Po czym, Pani zdaniem, można poznać przekroczenie granicy pomiędzy wywieraniem wpływu na dziecko a krzywdzeniem go , przemocą?

Nie wiem jak , w jaki sposób miałabym odpowiedzieć na to pytanie. Szczegółowym przykładem? Generalnie tam gdzie przestaje się traktować dziecko jako partnera. Gdzie się je poniża, nie szanuje, odbiera mu się prawo do własnego zdania, własnej godności.

4. Na ile uzasadniony jest pogląd o tym, że dzięki wzbudzaniu strachu i groźbie kary zyskuje się szacunek ze strony dziecka?

Nie wiem. Te pytania należy zadać psychologom, specjalistom od tych tematów. Ja moje dzieci po prostu kocham, i we wszystkim kieruję się ich dobrem, a raczej tym jak to dobro rozumiem.

5. Co utkwiło Pani w pamięci z własnego dzieciństwa, kiedy to Pani była odbiorca jakiejś kary?

Nie nie pamiętam żeby mnie ktokolwiek ukarał w taki sposób żebym to zapamiętała jako wielką krzywdę czy niesprawiedliwosć. . Pamiętam tylko tyle że postępowano ze mną sprawiedliwie a nikt, ani moi rodzice, ani dziadkowie mający duży udział w moim wychowaniu, nie mieli żadnych specjalnych metod, zasad, czy przemyśleń dotyczących wychowywania dzieci. A ja czułam się po prostu, ważna dla nich, kochana i potrzebna. To wszystko.

 

alarcon@wa .home.pl .

Alicja Jankiewicz -Alarcon

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.