25
Luty
2020
10:02

Dziennik 25.02.2020

zobacz więcej zdjęć (9)

dziennik 2020-02-25 09:08

Życie pędzi jak oszalałe. Coraz rzadziej mam chwilę żeby tu zajrzeć. Codziennie pytania od spotykanych osób – jak pani daje sobie radę? Jak pani nadąża? Staram się. Buduję hierarchię ważności spraw i trzymam się jej jak chwiejącego się płotu. A Wy jak sobie dajecie radę?
Dookoła mnie nie tylko sprawy do załatwienia nie cierpiące zwłoki, ale przede wszystkim ludzie, dzieci, wnuki, aktorzy, ludzie z naszej fundacji, znajomi, przyjaciele, ich sprawy, potrzeby, choroby. Śluby i pogrzeby. Odchodzą, przychodzą, każdy zaczyna rozmowę od kłopotów, a nie od radości. Tłumaczę sobie, że jestem w takim wieku, nie zaczynam, kończę, ale te lata, po sześćdziesiątce nie znoszą niespodzianek, za to dają poczucie pogodzenia, logiki i ładu. Nic nie bierze się już z nikąd, wszystko ma przyczyny i skutki, nic nie dostaje się w prezencie, wszystko robi na własną odpowiedzialność, za to uroda życia i rozczarowanie ludźmi generalnie wzrasta. Choć ci co obok, co od lat, co trwają, nie zawodzą na szczęście i wdzięczność do nich codzienna.
Od ostatniego mojego wpisu, dotyczącego pogrzebu Maćka wiele się zdarzyło. Trudne próby, decyzje, wreszcie premiera, podobno uwieńczona sukcesem, nie wiem, nie jestem przekonana, pożyjemy, pogramy, zobaczymy, dużo mnie w tym ”uwiera”. Korona-wirus na świecie rozszerza się, do Polski nadchodzi, a badanie potwierdzające lub wykluczające podobno w Warszawie kosztuje 500 złotych. Pokazanie chorym na raka faka, w sejmie, zjadło nam tydzień życia, ale podbarwiło spory. A musimy przygotowywać się na najgorsze w czasie kampanii wyborczych, do maja na pewno będziemy żyli w piekle. Ale nie można stać na boku, to ważne.
Pozdrawiam Was moi Państwo najserdeczniej przypominając, że nic tak nie pogarsza życia jak pesymizm. Ukłony. Do soboty z wyjątkiem piątku gramy tę nową LILY w Och-Teatrze, traktując to jak terapię.

© Copyright 2020 Krystyna Janda. All rights reserved.