01
Listopad
2002
00:11

Dziecko, nr 11/2002

zobacz zdjęcie

Rozmowa trzecia – O ŚMIERCI

· Babciu potem po śmierci, człowiek ma nowe życie. Prawda?

· Co to za pytanie Lena? Nie wiem kochanie. A ty byś chciała żyć po śmierci, raz jeszcze?

· Babciu, każdy chciałby jeszcze raz!

· Lena masz dopiero cztery latka, czymś się martwisz? Śmiercią?

· No mam nadzieję, że prababcia umrze przed tobą a ty przed Jędrkiem a Jędrek przede mną, bo inaczej byłoby niesprawiedliwie, prawda Jędrek?

· Ja mam 12 lat Lena i mogę zginąć jeszcze w tym roku. Może mnie przejechać samochód i co zrobisz? Mogę i ja i ty i Adam umrzeć zaraz, długo przed mamą. Na to nic nie poradzisz. Taki jest los.

· A Jędrek, a kim ty chciałbyś być po śmierci?

· No, tylko nie psem w Chinach. A ty?

· Ja bym chciała być małym lwem.

· No to by cię zabili i ty sama musiałabyś polować. Lepiej być kochanym zwierzęciem domowym.

· Dzieci, ale to jest zupełnie, co innego, mówicie o reinkarnacji. Chrześcijanie wierzą w życie pozagrobowe, wierzą, że pobyt tu na ziemi jest tylko etapem, wcale nie najważniejszym. Ale nie wraca się już na ziemię. Pod żadną postacią.

· Ale to by się może dało jakoś połączyć, mamo, bo to byłoby fajnie i szkoda byłoby się takiej ewentualności pozbawiać.

· Dobrze, masz religię. Cze go się tam dowiadujesz? W co wierzą katolicy?

· Że tylko ciało umiera a dusza idzie na Sąd Ostateczny, tam oni już wszystko wiedzą i liczą grzechy i dobre uczynki i rozsądzają czy się idzie potem do nieba czy do piekła. Ja bym się od razu przyznał lepiej do wszystkiego, bo to na pewno będzie lepiej i oni podobno i tak mają zapisane. No a potem w niebie w Raju…

· Więc wierzysz, że trafisz do Raju?

· Tak. Przecież ja mam dopiero dwanaście lat i nie zrobię nic w życiu aż tak złego żebym nie mógł pójść do Raju, mamo! Nie zbiję nikogo ani nic….No, więc w Raju, będzie Bosko! Raj to jest moim zdaniem taka wyspa podzielona na lato, zimę, wiosnę, jesień i w każdej części są najlepsze rzeczy z tych sezonów, narty, morze, las i łąka, a przede wszystkim można decydować czy chce się być tam dzieckiem czy dorosłym, no a Bóg jest tak dobry, że jak Go poprosisz to można wrócić na ziemię jako ktoś inny lub zwierzę…

· Tego się dowiadujesz na lekcjach religi ?

· No może nie do końca, ale coś koło tego.

· Babciu ja się tak zastanawiam, co z ubraniem? Czy ubranie pójdzie za mną do nieba?

· Ty, to Lena myślisz jak każda dziewucha, jak będziesz w tym Raju i w tym Sądzie Ostatecznym wyglądała! Dusza nie ma ciała i wyglądu- głupia!

· Nie mów tak do niej!

· Babciu ja z nim w ogóle nie będę rozmawiać, ja go w ogóle nie słyszę! On jest złośliwy i nie lubi dziewczynek.

· Nie przejmuj się Lena, jak troszkę jeszcze podrośnie to polubi. Jędrusiu, a czy dusza czuje?

· Nie, mamo, nie czuje bólu.

· A w związku z tym czy myśli i czy może być szczęśliwa skoro nie czuje?

· Mamo to jest może ta energia, co się nagromadziła jak człowiek żył. I to ta energia nie rozprasza się po śmierci, tylko to jest ta dusza.

· A ja znam takiego kreta, co chciał być w niebie kotem.

· Ty to Lena jesteś już całkiem sfiksowana i wszystko ci się myli! To może powiesz, że nasz dziadek, twój pradziadek, co umarł, jest teraz tym naszym rudym kotem Wewiurem, bo on jest do dziadka podobny? Ja sobie raz tak pomyślałem.

· No właśnie, umarł dziadek. Co wtedy myśleliście? Co sobie w ogóle wtedy sobie wyobrażaliście?

· Nic. Ja myślałem, że On udaje. Że zaraz ożyje. A ty raz powiedziałaś, z rok później, że mu jest pewnie zimno w grobie, bo straszna zima.

· No tak, bo jakoś nie mogłam uwierzyć w jego śmierć, i wciąż irracjonalnie wydawało mi się, że marznie taki zakopany, że marznie w stopy.

· Ja się wtedy przestraszyłem i nie mogliśmy z Adamem spać, ale potem zrozumieliśmy, że bredzisz, że ty nie mówisz naprawdę.

· A jak myślicie gdzie jest teraz dziadek?

· No ja mam nadzieję, że w Raju. Tak na pewno w Raju, bo jak się raz za niego modliłem, w lesie, sam, a to była jesień, to jak to pomyślałem żeby on był w Raju to nagle zobaczyłem, że zakwitł jeden kwiat w tym lesie obok. A to była jesień i to był znak, że on jest w Raju i ze wszystko jest tam z nim. OK.

· A ja jak raz się modliłam do zobaczyłam puste gniazdo.

· Lena! I co ma do rzeczy!

· No normalnie. Bo przedtem były tam małe ptaszki a po mojej modlitwie dorosły i odfrunęły. Bo w Raju jak jesteś to cię pytają gdzie są ptaki, którędy się idzie do ptaków a ty wtedy odpowiadasz takim bezgłośnym głosem, w którą stronę trzeba iść…

· Mamo! No czy ona jest normalna?!

· Jędrek! Ona jest mała. Nie mów do niej tak!

· Mamo, ok., przepraszam. Ja ci powiem, jaki będzie twój Raj! Będziesz jadła ile chcesz i co chcesz i nie będziesz tyła W ogóle się nie będziesz starzec i będziesz sobie pracować.

· Dziękuje. A jaka praca może być dla mnie a Raju?

· No Teatr! Taki wielki Rajski Teatr dla ciebie. Cieszysz się?

Z synem Jędrkiem i wnuczką Leną rozmawiała Krystyna Janda

 

Dziecko, nr 11/2002, s.55

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.