19
Lipiec
2002
23:07

Rozmowa szósta – PIENIĄDZE

· Będziemy dziś dzieci rozmawiać o pieniądzach, dobrze?

· Pieniądze to nie puchar świata, babciu!

· Co? Gdzie to usłyszałaś?

· Ty Lena to wiecznie coś mówisz a nie wiesz, co!

· A ty Jędrek sam nie wiesz, co…

· Wiem. Pieniądze nie są najważniejsze.

· No więc, ona mówi to samo. Pieniądze to nie puchar świata, to znaczy pieniądze….

· Nie są najważniejsze.

· Nie, ja mam do tego inne podejście. Ludzie mówią, że pieniądze szczęścia całkowitego nie dają, a moim zdaniem dają i to tak w ¾ – tych. Czyli można powiedzieć, że jednak dają częściowe szczęście. Tyle tylko, że są rzeczy, których pieniędzmi się nie załatwi. Na przykład nie możesz komuś zapłacić żebyś się na przykład nie potknął, zachorował czy coś takiego. Tego sobie pieniędzmi nie załatwisz. Jeśli masz problemy takie ludzkie, ze sobą, to one zostają twoimi problemami, nawet jak masz pieniądze.

· Tak tylko możesz leczyć się, czy ratować po tym potknięciu, w milszy czy bardziej skuteczny sposób, dzięki pieniądzom. I tyle. Ale pieniędzy, jak mówiła jedna nasza gosposia, do grobu i tak ze sobą nie zabierzesz a każdy umrzeć musi.

· Ale poczekaj Jędrusiu, bo to jest dla Leny za trudne.

· Nie babciu ja rozumiem. Za pieniądze się nie da kupić żony na przykład, żeby kochała.

· E, Lena są takie, że za pieniądze to kochają i w ogóle i wszystko…

· Udają, że kochają, są dobre, posłuszne, ale prawdziwej miłości, przyjaźni nie da się kupić, miłości siostry, czy brata….

· Ani miłości mamy ani babci na przykład, wiesz Jędrek? Prawda babciu?

· Tak.

· Wiem. Ani serca, ani duszy, ani rozumu. Ale wszystko poza tym tak. Dużo się da kupić i załatwić. Za pieniądze ludzie za ciebie mogą dużo zrobić.

· No, ale to jest uczciwy układ ty im płacisz oni zarabiają. Myślicie, że kiedyś będziecie mieli pieniądze?

· Nie. Nie wiem. Ja nawet nie wiem, kim chcę być. Jak chcę zarabiać? A ty Lena?

· Ja będę miała pieniędzy akurat.

· Ciekawe. Skąd wiesz? A może nie? Może będziesz biedna?

· A wyobraźcie sobie gdybyśmy tak od tego momentu stracili wszystko i od jutra nie mieli nawet na chleb? Wyobrażacie to sobie?

· Nie, bo ty nie stracisz nagle talentu do grania ani tata do robienia zdjęć w filmach.

· No to byście pracowali i znów jakoś byśmy się wzbogacili od początku. A na razie moglibyśmy się wprowadzić do Ani albo do Danusi…

· To znaczy uważacie, że zawsze ktoś by nam pomógł a potem dzięki pracy jakoś by się to ułożyło?

· Tak.

· A co byście zrobili gdybyście mieli tak, dużo, dużo pieniędzy?

· Ja rozdałabym biednym.

· O, rozdałabym biednym, rozdałabym biednym! Tak się mówi, dopóki nie masz pieniędzy. Jak nie masz to tak myślisz. A jak masz je w ręku, to dopiero wiesz co to znaczy, ile byś na przykład za to mogła zrobić, mieć. Rozdać biednym to łatwo. No i co? Nic. A za pieniądze można wiele zrobić rzeczy dla świata i pożytecznych. Roooooozdałaaaaabbbym bieeeeednyyym! Zastanów się!

· Jędrek! Przestań! Lena nie płacz!

· Bo on nic nie rozumie!

· Ja rozumiem, ale każdy tak mówi i się nie zastanawia, co mówi. Bo nigdy nie miał pieniędzy. My też. My mamy pieniądze wystarczające żeby spokojnie żyć. A tu chodzi o inne pieniądze. Przecież my nawet nie znamy nikogo bogatego. Nawet nikogo takiego nie znamy z widzenia. Nie możesz sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji… A za pieniądze można tak dużo zrobić!

· To znaczy? Chcesz powiedzieć, że dla jednych pieniądze są do wydawania, spełniania zachcianek i realizowania swoich marzeń, dla drugich pomnażanie i wykorzystywanie pieniędzy jest sensem ich życia, pomnożenie ich i wykorzystanie dla innych? Mądrze nimi zarządzając…tak? To chcesz powiedzieć? A Lena jest po prostu, małą dziewczynką i ma czułe serduszko i rozdałaby biednym.

· Można dać ludziom pomnażając je, budując, tworząc fabryki, dając im prace a nie dać i koniec, wrócić do zera. A co dalej? Przecież jest tylu biednych ze nawet nie wiadomo, komu dać najpierw.

· To bardzo trudne. Lena się popłakała, bo ma dobre intencje i nie rozumie twojego sposobu myślenia.

· Już nie płaczę.

· To może lepiej by było gdyby w ogóle nie było pieniędzy? Wydaje się, że pieniądze są najbardziej pożądaną rzeczą na świecie. Ludzie dla pieniędzy gotowi są zrobić wszystko. Mordują się, zdradzają, rezygnują ze szczęścia, miłości, spokoju, wszystkiego. Może lepiej żeby ich w ogóle nie było?

· Nie. Nie lepiej mamo.

· A dlaczego?

· Bo jakoś tak niesprawiedliwie.

· A co mają pieniądze ze sprawiedliwością?

· Jednak. Kto ma talent, pomysł, rozum, pracuje, to je ma.

· Albo teoretycznie przynajmniej powinien je mieć. To prawda.

· I to jest sprawiedliwe.

· Dobrze, a teraz, pomówmy o czymś innym, czy chcielibyście żeby na całym świecie było Euro?

· Nie. Świat bez dolarów byłby gorszy i bez funtów.

· Dlaczego?

· Babciu, ja w ogóle nie rozumiem, o czym się teraz mówi.

· Bo ty Lenka jesteś ….

· Jędrek!

· Bo ona…

· Ona po prostu jest za mała żeby to rozumieć i to jest jej dziecięce szczęście. Pieniądze dla niej nie maja żadnego znaczenia. Jest spokojna, jest jej ciepło, nie jest głodna. W tej chwili, w tym momencie, teraz kiedy rozmawiamy wiele dzieci na świecie jest głodnych biednych, samotnych, zmuszanych do ciężkiej pracy za grosze, dzieci, które wiedzą, że te grosze to dla nich jedzenie, ciepło, spokój i życie. To was na szczęście, i właściwie wszystkich dzieci w Polsce, nie dotyczy. A w wielu krajach…..ale o tym innym razem, bo będziemy płakać za chwilę wszyscy.

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.